
W większości supermarketów kasy obudowane są półkami, na których kłębią się batoniki, lizaki, gumy do żucia, żelki i inne słodycze. Niektóre sieci handlowe odchodzą jednak od "słodkich kas". W brytyjskich sklepach Lidla zamiast słodyczy wystawiane są np. owoce i soki.
REKLAMA
Wyniki badania przeprowadzonego przez sieć Lidl wskazują, że 70 procent przepytanych klientów woli kasy "wolne od słodyczy", które nie kuszą tak bardzo dzieci. To właśnie najmniejsi konsumenci są bowiem głównym celem firm wykładających słodkości na niskich półkach. 68 procent przebadanych rodziców przyznało Lidlowi, że zdarzało się, iż dzieci usilnie prosiły ich o czekoladę czy batonika, gdy znajdowały się przy kasie. 66 procent przynajmniej kilkukrotnie uległo swoim pociechom.
Cześć rodziców traktowała zakup słodyczy jako nagrodę za dobre zachowanie w sklepie. – Wiemy, jak trudno jest powiedzieć dzieciom "nie", więc usuwając słodycze z okolic kas, możemy sprawić, że nagradzanie dzieci w zdrowszy sposób będzie dla rodziców łatwiejsze – powiedział Ronny Gottschlich, dyrektor generalny brytyjskiego oddziału Lidla.
Niedawno think tank Overseas Development Institute opublikował raport, z którego wynika, że 64 procent dorosłych Brytyjczyków zmaga się z nadwagą lub otyłością.
