Korupcja w Unii Europejskiej "zapiera dech w piersiach". Komisja Europejska przyznaje, że ma problem

Komisja Europejska przyjrzała się problemowi korupcji w Unii Europejskiej. Wnioski, do jakich doszła, nie są budujące. Zdaniem Komisji łapownictwo kosztuje unijną gospodarkę co najmniej 120 mld euro rocznie, a skala patologii "zapiera dech w piersiach".


Jeszcze przed zaprezentowaniem raportu dotyczącego korupcji (i walki z nią) komisarz ds. wewnętrznych Cecilia Malmström stwierdziła na łamach szwedzkiej gazety "Göteborgs-Posten", że rozmiary łapownictwa w Europie "zapierają dech w piersiach".

Z taką opinią zgadzają się rezultaty dwóch sondaży, które wymieniono w raporcie. Wynika z nich, że aż 75 procent obywateli państw członkowskich UE uważa, iż korupcja jest rozpowszechniona w ich kraju. Malmström podkreśliła, że taki stan rzeczy nie tylko podkopuje demokratyczne fundamenty, ale i poważnie szkodzi unijnej gospodarce.

Oczywiście skala problemu nie we wszystkich państwach jest jednakowa. Np. w Szwecji korupcja nie jest tak powszechnym zjawiskiem, jak np. w Rumunii. Według KE Polska powinna przyjąć długoterminową strategię walki z łapownictwem, zwiększając przy tym przejrzystość działań związanych z zamówieniami publicznymi i służbą zdrowia.


Na terenie UE walką z korupcją zajmuje się m.in. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), jednak jego skromne możliwości budżetowe w istotnym stopniu ograniczają zakres i efektywność czynności kontrolnych. W 2011 roku OLAF miał do dyspozycji tylko 23,5 mln euro.


źródło: BBC
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...