www.detektywrutkowski.pl

Pracownicy agencji detektywistycznej Krzysztofa Rutkowskiego zostali zaaresztowani przez niemiecką policję w Berlinie - taka informacja okrążyła Polskę dziś rano. W rozmowie z naszym portalem najsłynniejszy polski detektyw dementuje te doniesienia. - Niemcy pomagali moim ludziom łapać członków gangu" - oświadczył Rutkowski.

REKLAMA
Kontrowersji wokół "polskiego Sherlocka Holmesa" ciąg dalszy. Dziś rano, według informacji Radia ZET, podwładni byłego detektywa zostali zatrzymani przez berlińską policję. O wydarzeniach w Niemczech osobiście opowiedział nam Krzysztof Rutkowski. Twierdzi, że całe zajście miało zupełnie innych charakter, niż początkowo przedstawiały media.
- Niemiecka policja pomagała moim ludziom - zdecydowanie wyjaśnił nam były śledczy. - Pracownicy agencji rozwiązywali tam sprawę cygańskiego gangu, kradnącego samochody. W trakcie działań, zostali zaatakowani przez grupę piętnastu Romów. Berlińscy funkcjonariusze ratowali ich z opresji. Po całej akcji moi ludzie pojechali na komisariat niemieckiej policji i tam złożyli zeznania z zajścia - oświadczył Rutkowski. Dodał też, że o żadnym aresztowaniu nie może być mowy, a informacje podawane rano przez polskie media "są błędne".
Były detektyw podkreślił, że działania jego ludzi przyniosły skutek - dwóch Romów zatrzymano, zaś agencja jest bliska rozpracowania gangu samochodowych złodziei.