![[url=http://shutr.bz/1cAv1Ei]Niewrażliwych na muzykę ludzi nie poruszą nawet piosenki sir Micka Jaggera [/url]](https://m.natemat.pl/2673421b5b1718d6a0ec4e82cb01c907,1500,0,0,0.jpg)
Odpowiednio dobrana muzyka łagodzi obyczaje oraz poprawia nastrój, co skrzętnie wykorzystują np. centra handlowe. Okazuje się jednak, że istnieją ludzie najzupełniej obojętni zarówno na popowe przeboje, jak i bardziej wyrafinowane dźwięki. Badając reakcje studentów na muzykę, psychologowie z Uniwersytetu Barcelońskiego stwierdzili, że dla 5 procent osób muzyka nie miała żadnego znaczenia.
REKLAMA
Wyniki badania, opublikowane w magazynie naukowym „Cell”, wskazują, że 5 procent uczestniczących w nim studentów zdawało się nie odczuwać podczas słuchania muzyki żadnych emocji. Gdy puszczano im utwory uznane za przyjemne przez inne osoby (m.in. "Bridge over Troubled Water” duetu Simon & Garfunkel oraz arię „Nessun dorma” z opery „Turandot” Giacomo Pucciniego), nie zmieniało się ich tętno. Nie obserwowano u nich także zmiany reakcji skórno-galwanicznej.
Autorzy badania podkreślili, że nie brały w nim udziału osoby cierpiące na depresję lub anhedonię (niezdolność do odczuwania przyjemności). Co więcej, niewrażliwi na muzykę studenci odczuwali emocje, gdy rozwiązywali test psychologiczny, w którym cześć odpowiedzi była nagradzana pieniędzmi. – To sugeruje, że nie występuje u nich ogólne upośledzenie układu nagrody w mózgu – zaznaczył dr Josep Marco-Pallares.
