
Kancelaria Prezydenta zaproponowała, by stworzyć specjalny fundusz, który pomagałby finansowo małym i średnim ukraińskim przedsiębiorstwom. Fundusz, który miałby być współtworzony przez Bank Gospodarstwa Krajowego i PKO BP, mógłby przeznaczyć na pomoc około 300 mln złotych. Pomysł Bronisława Komorowskiego nie spodobał się jednak wszystkim komentatorom. Część z nich przekonuje, że taka pomoc przydałaby się polskim firmom…
Zarzuty wysuwane przez krytyków prezydenckiej inicjatywy nie zrobiły wrażenia na Olgierdzie Dziekońskim, sekretarzu stanu w Kancelarii Prezydenta, który wyjaśnił radiu RMF FM, dlaczego Polska powinna pomóc ukraińskim przedsiębiorcom.
Olgierd Dziekoński
Dziekoński dodał, że wzmocnione finansowo firmy mogłyby się rozwijać i realistycznie myśleć w przyszłości o wejściu na warszawską giełdę. gdzie ukraińskie spółki już są obecne. Nieznana jest data otwarcia funduszu, ale Dziekoński zapewnił, że prezydent chciałby go uruchomić jeszcze w tym roku. Polska pomoc przybierałaby przede wszystkim formę wejścia kapitałowego do istniejących firm (zostania udziałowcem), ale Kancelaria Prezydenta nie wyklucza też wydawania niewielkich pożyczek.
– Mówimy o małych i średnich firmach, które zatrudniają od 30 do 250 osób. Takich, które prezentują pewną zdolność technologiczną, do zaistnienia na rynku europejskim, czy też globalnym – zaznaczył Dziekoński.
Czytaj także:
źródło: RMF FM
