Rekolekcje wielkanocne dla uczniów nie powinny odbywać się w czasie przeznaczonym na lekcje?
Rekolekcje wielkanocne dla uczniów nie powinny odbywać się w czasie przeznaczonym na lekcje? Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Czy laicyzacja polskiego społeczeństwa sprawi, że uczniowie stracą trzy, praktycznie wolne dni, jakimi dotąd cieszyli się tuż przed Wielkanocą? Prowadzone w godzinach zajęć lekcyjnych rekolekcje zaczynają bowiem irytować nauczycieli, którzy co roku muszą walczyć o każdą godzinę, by wypełnić coraz bardziej obszerne programy nauczania.

REKLAMA
Pierwsze głos w sprawie rozdzielenia nauki w szkole od przygotowań do misterium wielkanocnego podnoszą właśnie nauczycielki z Gdańska. - Trzy dni wyjęte z roku szkolnego to bardzo wiele - mówi na łamach trojmiejskiej "Gazaty Wybrczej" Katarzyna Szczepańska ze Szkoły Podstawowe 45 we Wrzeszczu. I podkreśla, że podobne zdanie o zasadności prowadzenia przygotowań do Wielkanocy w czasie, który powinien być poświęcony nauce przedmiotów szkolnych mają także inni nauczyciele.
- Wiem, że istnieje bardzo duża grupa ludzi, którym są potrzebne do przygotowania się do misterium wielkanocnego. Jednak chciałabym, aby wypracowano jakiś organizacyjny kompromis. My, nauczyciele jesteśmy gotowi skrócić lekcje, ograniczyć ilość lekcji, dopasować plan zajęć do rekolekcji, ale nie mamy takich możliwości - mówi nauczycielka. Wszystko przez ministerialne rozporządzenie, które wprowadzono tuż po upadku komunizmu, gdy Kościół zdobywał głębokie wpływy.
Prawo gwarantuje więc, że przed Wielkanocą trzy dni pod rząd muszą być podporządkowane potrzebom księży przygotowujących młodzież do godnego przeżycia Wielkiego Tygodnia, a nie nauczycielom polskiego, biologii, czy matematyki. Mimo iż pod koniec każdego roku szkolnego zarówno uczniowie, jak i wychowawcy narzekają na brak czasu potrzebnego do realizacji całego programu.
Nie bez znaczenia dla krytyków dni wolnych przeznaczanych tylko na wielkanocne rekolekcje jest też fakt, iż młodzież dość często korzysta z nich tylko, by mieć wolne. Z nauk w świątyni nie wynoszą tymczasem zbyt wiele i chodzą tam z obowiązku. - Młodzież nie przywiązuje do nich wagi, wolny od lekcji czas wykorzystuje na różne sposoby niemające nic wspólnego z religią - mówi "Gazecie Wyborczej" matka dwóch gimnazjalistów. - Dlatego rekolekcje powinny odbywać się popołudniami, po lekcjach. Wówczas będą z nich wówczas korzystać ci, którzy odczuwają autentyczną potrzebę, a nie z obowiązku - stwierdza kobieta.