Należysz do grona zdolnych, ale leniwych? Zobacz, gdzie należy szukać pracy
Należysz do grona zdolnych, ale leniwych? Zobacz, gdzie należy szukać pracy Fot. Shutterstock

Każdy marzy o bezstresowej pracy, które pozwoli nie tylko godnie żyć, ale po prostu bardzo dobrze zarabiać. Niestety najczęściej wysokie zarobki wiążą się ciężką pracą i sporym stresem. Są jednak profesje, które powinny zainteresować leniwych inteligentów.

REKLAMA
- Zawsze wybiorę osobę leniwą do trudnego zadania, ponieważ ona szybko znajdzie najprostsze rozwiązanie - podkreśla twórca potęgi Microsoftu, Bill Gates. Skoro mówi to jeden z najbogatszych ludzi na świecie, to coś w tym musi być. Nie ma nic złego w tym, że pragniemy zarabiać jak najwięcej, jak najmniejszym wysiłkiem - w granicach prawa rzecz jasna. Angela Henshall z BBC zrobiła zestawienie zawodów dla osób zdolnych, ale leniwych.
English, please
Choć kolejność nie ma tutaj znaczenia, to na pierwszym miejscu znajduje się nauczyciel języka angielskiego. Nic prostszego - znać na tyle dobrze "język królów", aby móc nauczać innych. Pod warunkiem, że mieszkasz w Chinach. Jak przekonuje Henshall to w państwie środka opłaca się być nauczycielem chińskiego.
Z jakiego powodu? Ogromny popyt, wysokie stawki, elastyczny czas pracy i możliwość dorobienia w wolnym czasie - oczywiście, jeśli ktoś nie jest wyjątkowo leniwy. - Jeśli nie chcesz pracować 50 godzin tygodniowo jak Chińczycy z klasy średniej, to idź nauczaj angielskiego, leniuchu - przekonuje autorka.
W łóżku z laptopem
Druga propozycja to programiści. Przedstawiciele tego fachu mogą pracować nie ruszając się praktycznie z własnego łóżka. Będąc w piżamie cały dzień można bez przeszkód można towrzyć kolejne linijki kodu. Taka praca nie wymaga dojazdu do biura i stania w korkach. Ponadto daje dużą możliwość rozwoju i gwarantuje spore pieniądze.
Nie masz pomysłu na siebie? Zostań specjalistą w swojej dziedzinie i niech inni płacą za Twoją opinię. Zawsze się znajdują ludzie jeszcze bardziej leniwi niż Ty, albo są mniej inteligentni i zechcą zapłacić za cudzą wiedzę. - Według mnie, najlepsze zajęcie dla kogoś, kto jest inteligentny, ale leniwy, to prostu podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami z tymi, którzy nie utrzymują się z pracy umysłowej - przekonuje Matthew Kuzma z BBC.
Superlenie
A co jeśli jesteś bardziej leniwy niż inteligenty? Chociaż autorzy weblog.infopraca.pl przekonują, że na wyjątkowych leni nie ma zbyt wielu ofert pracy, to jest kilka zajęć, za które mogą otrzymać oni wynagrodzenie. Wśród nich jest np. ochroniarz obiektu. Zazwyczaj w czasie pracy nic się nie dzieje i z nudów można oglądać telewizję, czytać książki, a od czasu do czasu zrobić mały obchód.
Podobnie jest w przypadku sprzedawcy ekskluzywnych butików. Nigdy nie ma tam tłumów, a półki nie uginają się od towarów. Kiedy już pojawi się klient, to należy się jednak sprężyć, bo zazwyczaj zostawia on cztero- lub pięciocyfrowy rachunek.
Podobnego zaangażowania pracodawca będzie wymagał od operatora karuzeli w wesołym miasteczku. Znalazł się również zawód bardzo na czasie, czyli profesor uniwersytecki. Chociaż dojście do tego tytułu naukowego wymaga jednak sporego nakładu pracy, to później można już odcinać kupony od swojego tytułu naukowego. Parę wykładów w tygodniu, seminaria z przyszłymi magistrami, kilka odczytów w roku - oto cały wysiłek profesorski, czytamy na weblog.infopraca.pl. Oczywiście profesor może być bardziej aktywny zawodowo, prowadzić badania, ale w praktyce to rzadkie zjawisko.
Kolejne dwie ciekawe profesje dla umiarkowanie aktywnych, to krytyk filmowy i tłumacz konsekutywny. Pierwszy z nich głównie ogląda filmy - czysta przyjemność. Potem należy film zrecenzować, bez względu na opinię i tak nie należy się liczyć z reakcją na recenzję. W końcu to Ty jesteś krytykiem filmowym, wiesz co jest lepsze.
Tłumacz ma równie dobrze. Jego praca jest dobrze płatna, szczególnie jeśli zna rzadkie języki. Najczęściej pracują oni na zlecenie, a biegła znajomość języka z którego tłumaczą powoduje, że nie jest to dla fachowca praca ciężka, choć bywa bardzo odpowiedzialna i wymaga stałego podnoszenia kwalifikacji.
Do wszystkich powyższych zawodów należałoby dodać polityków, ale to już inna bajka.