
Ubiegły rok nie był dobry dla Bractwa Muzułmańskiego, które po obaleniu prezydenta Muhammada Mursiego zostało w Egipcie zdelegalizowane i uznane za organizację terrorystyczną. Rok 2014 może nie być lepszy, ponieważ premier Wielkiej Brytanii David Cameron polecił właśnie, by brytyjskie służby prześwietliły działalność, jaką Bractwo Muzułmańskie prowadzi na Wyspach.
Informację o wszczęciu postępowania potwierdziło biuro brytyjskiego premiera. Rządowe postępowanie, w które – jak doniósł „The Times” – zaangażowane zostały agencje wywiadowcze, ma zbadać podejmowane przez Bractwo Muzułmańskie działania oraz „filozofię”, jaka mu przyświeca. Oceniony zostanie również sposób, w jaki brytyjski rząd traktował do tej pory islamską organizację.
Postępowanie zostało wszczęte, ponieważ pojawiły się podejrzenia, iż Bractwo Muzułmańskie, którego wielu członków uciekło w zeszłym roku z Egiptu do Wielkiej Brytanii, może planować „radykalne przedsięwzięcia”. W ciągu ostatnich miesięcy publikowano doniesienia, z których wynikało, że liderzy Bractwa Muzułmańskiego spotykali się w Londynie, by zdecydować, co należy robić w obliczu niepomyślnych dla nich wydarzeń w Egipcie.
Powstałe w 1928 roku Bractwo Muzułmańskie jest aktywne w wielu krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, gdzie jest obecne co najmniej od połowy lat 90. W Egipcie, „ojczyźnie” Bractwa, organizacja nie może legalnie funkcjonować od września 2013 roku. Po obaleniu związanego z Bractwem Mursiego wielu jego członków zostało aresztowanych. Niektórych skazano nawet na karę śmierci.
Czytaj także:
źródło: Global Post
