Donald Tusk uważa, że inwazja Rosji na Ukrainę jest możliwa
Donald Tusk uważa, że inwazja Rosji na Ukrainę jest możliwa Fot. Sławomir Kamiński / AG

Premier Donald Tusk w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit” ostrzegł, że „realny” jest scenariusz rosyjskiej inwazji na wschodnią i południową Ukrainę. Stwierdził też, że najlepszą gwarancją bezpieczeństwa Polski byłaby fizyczna obecność NATO w naszym kraju.

REKLAMA

Tusk zastrzega w wywiadzie dla "Die Ziet", że nikt nie wie, czy dojdzie do rosyjskiej inwazji. "Ale jeśli cały świat już dziś uważa atak na Ukrainę za możliwy, jeżeli przyzwyczailiśmy się do tej myśli, to jest to dowód na to, jak dramatycznie zmieniła się sytuacja" – ocenia.

Jego zdaniem Rosja robi wszystko, by podzielić kraje Europy. Kluczowa jest w tym kontekście postawa Niemiec. "Decydujące będzie to, czy my - kraje członkowskie UE - ulegniemy tej pokusie. Chodzi o to, czy polityka zachowa prymat nad gospodarką" – stwierdza szef polskiego rządu.

Dodaje też, że stosunki niemiecko-rosyjskie "nie mogą być ważniejsze od wspólnych europejskich interesów", a cała Europa jest bezpieczniejsza, kiedy "Niemcy bardziej koncentrują się na interesach wspólnoty niż na stosunkach dwustronnych".

Według Tuska Polska potrzebuje silnych gwarancji bezpieczeństwa, a tym właśnie byłaby obecność wojsk NATO w Polsce (taką propozycję zgłosił szef dyplomacji Radosław Sikorski). "Nasz rachunek jest prosty: lepsza od wszystkich papierowych gwarancji jest fizyczna obecność NATO w Polsce" - przekonuje premier. Według niego realizacja tego planu jest zgodna z interesami całej Unii, bo na Wschodzie przebiega "prawdziwa granica zewnętrzna UE".

Co do sankcji przeciwko Rosji, Tusk jest zdania, że ważniejsza jest europejska solidarność. "Moglibyśmy spróbować uwspólnotowić zamówienia na dostawy gazu, chociażby poprzez stworzenie paneuropejskiej giełdy gazu. Taka giełda mogłaby zastąpić dwustronne umowy z rosyjskim rządem i z Gazpromem, które dziś nie są przejrzyste" - proponuje.

Czytaj także:

Źródło: "Die Zeit"