![[url=http://tinyurl.com/l87bbw2]McDonald's[/url] nie pozostał obojętny na zaczepkę Burger Kinga.](https://m.natemat.pl/42633165b8b19f2d1d597da66d4c6a61,1500,0,0,0.jpg)
Zrób zdjęcie z koroną na głowie w McDonaldzie, a dostaniesz 30 procent zniżki - tak Burger King postanowił zaktywizować swoich fanów. Na reakcję McDonald's nie trzeba było dużo czekać.
REKLAMA
Polski McDonald's kilkanaście godzin po konkurencji ogłosił na Facebooku swoją akcję fotograficzną.
Chyba już każdy wie, co to jest selfie. Mamy dla Was propozycję z nieśmiertelnego cyklu „Ja i McDonald’s”. Strzelcie sobie focię z rąsi w takim aranżu, by każdy wiedział, że kochacie Maka. Wysoka komisja pod przewodnictwem Ronalda McDonalda wybierze najbardziej ujmujące prace, a ich autorów nagrodzi – uwaga, uwaga! - B O N I F I K A R T A M I. Macie czas do wtorku! No i co Wy na to? CZYTAJ WIĘCEJ
Sieć nie wspomina ani słowem o trollingu ze strony Burger Kinga, ale internauci nie za bardzo wierzą, że to przypadek.
– Z koroną na głowie też można? Wtedy 2 pieczenie na jednym ogniu, if u know what i mean ;p – napisał jeden z komentujących.
– Wiemy, ale pamiętaj, że u nas warunkiem jest pokazanie sympatii do McDonald's. Przemyśl to jeszcze;) – odpowiedział admin fanpage'a.
Strategia polskiego McDonald's - a właściwie agencji PR obsługującej firmę - jest tu jasna: nie karmić trolla. Szczególnie takiego, który ma dziesięć razy mniej lokali.
Ale nie zaszkodziłoby spróbować. Tym bardziej, że można by to bardzo łatwo zrobić.
Dobry trolling polega na możliwie minimalnej modyfikacji pomysłów konkurencji. Można więc sobie bez trudu wyobrazić promocję dla klientów, którzy przyjdą w koronach, aby zrobić sobie fotkę dla Burger Kinga. Jeśli za koronę McDonald's ofiarowałby darmowy zestaw, bardzo szybko okazałoby się, kto komu zagrał na nosie.

