Kampania to ofensywa na umysły i otoczenie wyborców. Na zdjęciu Częstochowa przed wyborami parlamentarnymi w 2009 roku.
Kampania to ofensywa na umysły i otoczenie wyborców. Na zdjęciu Częstochowa przed wyborami parlamentarnymi w 2009 roku. Fot. Grzegorz Skowronek / AG

Majowe wybory do Parlamentu Europejskiego to już 22. wybory w krótkiej historii III Rzeczpospolitej. Czy w tej sytuacji możliwe jest wymyślenie oryginalnego hasła wyborczego? Sprawdziliśmy, jak sobie z tym wyzwaniem poradziły największe partie. Nie obyło się bez bardzo mocnych nawiązań do przeszłości.

REKLAMA

PO "Silna Polska w bezpiecznej Europie"


Jak pokazał wywiad z Grzegorzem Schetyną w RMF FM - w którym polityk PO Polską zrobił bezpieczną, a Europę silną - hasło Platformy nie utrwaliło się jeszcze u wszystkich. Okolicznością łagodzącą dla byłego nr 2 może być jednak fakt, że o silnej Polsce partie nie mówiły na billboardach od 2004 roku, kiedy to w pierwszych eurowyborach Unia Wolności zachęcała do głosowania hasłem "Silna Polska - Solidarna Europa". Pierwszy na silnej Polsce oparł się w III RP Lech Wałęsa w 1995 roku. Jego „Polska musi być silna” przegrała wtedy z „Wybierzmy przyszłość” Aleksandra Kwaśniewskiego.

PiS "Służyć Polsce, słuchać Polaków"


Zapewne niewiele osób to zdziwi, ale do tej pory żadna partia nie wpadła na to - albo nie miała tyle tupetu - żeby w głównym haśle zobowiązać się do jakiejkolwiek służby. Podobnie jest ze słuchaniem wyborców. Ostatnio zobowiązał się do tego Leszek Moczulski w wyborach prezydenckich w… 1995 roku. Lider Konfederacji Polski Niepodległej deklarował „Słucham Polaków”, ale okazało się, że Moczulski na końcu posłuchał Lecha Wałęsy, na rzecz którego zrezygnował. To akurat PiS-owi ani teraz, ani nigdy nie grozi.

PSL „Tradycja Nowoczesność Polska”


Polskie Stronnictwo Ludowe nigdy nie porażało w swoich hasłach błyskotliwością, żeby tylko przypomnieć mało subtelne „Porozumienie Służy Ludziom” z 2007 roku. Tym razem jest podobnie, ale jednocześnie… niepowtarzalnie. O ile bowiem Polska odmieniana jest zwykle w kampanii przez wszystkie przypadki, a do nowoczesności odwoływał się już Ruch Palikota, żadna z partii nie wpadła jeszcze na użycie w swoim sloganie tradycji. Czy to wpłynie na zachowanie wyborców? Wątpliwe. Elektorat PSL udowodnił już przecież wielokrotnie, że jest dość odporny na jakość haseł wyborczych. Na szczęście dla ich autorów.

SLD „Polska wygranych szans”


Nie ma tu miejsca na przywołanie wszystkich haseł, w których w ostatnich 25 latach pojawiła się szansa. Szansę – oczywiście Polakom, rzadziej Polsce – oferowały już Samoobrona, Jan Olszewski, a nawet Platforma Obywatelska. Ale najczęściej robiła to lewica. Od Unii Pracy, przez Marka Borowskiego po powstałą na gruzach Unii Wolności Partię Demokratyczną. W tej wyliczance nie było jednak SLD. Aż do teraz.

Polska Razem „Wybierzmy Polskę. Razem”


W haśle stronnictwa Jarosława Gowina wszystko już było. Wybieranie to bardzo częsty motyw sloganów wyborczych, o Polsce oczywiście nie wspominając. Podobnie jest ze słowem „razem”. I tak, „być razem” chciał Jarosław Kalinowski (wybory prezydenckie 2010), „razem zmieniać Polskę” Grzegorz Napieralski (te same wybory), a „razem wygrać” Henryka Bochniarz w 2005 roku.
To Liga Polskich Rodzin mogłaby jednak wystąpić o uznanie za główną inspirację. Ówczesne stronnictwo Romana Giertycha szło do wyborów europejskich 2004 roku z „My wybieramy Polskę” na billboardach. Jeśli jednak ściągać, to od najlepszych. LPR miało wtedy drugi wynik w kraju (byli przed PiS!) i zdobyło aż 10 mandatów.

Europa Plus Twój Ruch "Więcej Europy"


Choć zdarzały się już odwołania do Europy – PiS chciał na przykład „Europy Solidarnych Narodów" w 2004 roku – nikt jeszcze nie poważył się na wezwanie, by tej Europy było jeszcze więcej. Dlaczego? Złośliwi mogliby powiedzieć, że odpowiedź tkwi między innymi w sondażach Europy Plus.

Nowa Prawica „Nowa Prawica – Wolna Europa”


Janusz Korwin-Mikke z hasła swojej partii postanowił najwyraźniej uczynić enklawę wolną od wszelkich kontrowersji. Ale i tak jest dość oryginalnie. Wolność – jeśli nie występowała w nazwie Unii Wolności – pojawia się w przekazach wyborczych bardzo rzadko. Z tą ideą mierzyła się dotąd tylko Akcja Wyborcza Solidarność w 1997 roku („zAWSze Polska – Wolność – Rodzina”) oraz... wyznawcy Janusza Korwin-Mikkego. W poprzednich eurowyborach jego Unia Polityki Realnej startowała z hasłem „Niesiemy wolność Europie”. Wynik 1,1 proc. nie pozwolił jednak zrealizować tego marzenia.
Hasła znalazłem na stronach Kampania Negatywna oraz Marketing w polityce.