Jerzy Janowicz i "szopa".
Jerzy Janowicz i "szopa". Zrzut ekranu z YouTube.com/ATLAS

Jerzy Janowicz, a raczej jego sponsorzy, desperacko próbują wybrnąć z jego niefortunnych wypowiedzi na głośnej już konferencji prasowej. Po sesji zdjęciowej w… szopie wypuszczają krótki film. Tak – również w szopie.

REKLAMA
Kontrowersyjnej i szeroko krytykowanej wypowiedzi polskiego tenisisty nie trzeba przypominać nikomu, kto zajrzał do tego tekstu. Jeśli jednak jakimś cudem ją przegapiliście, krótko przypominamy: po przegranym meczu Jerzy Janowicz nakrzyczał na dziennikarzy, pytających go o rezultat, a także otwarcie narzekał na warunki treningowe i życiowe dla młodych ludzi w Polsce.
Padły słowa o mitycznej już „szopie”, w której musi trenować. Z czasem ujawniliśmy, jak naprawdę ta „szopa” wygląda. Teraz jego główny sponsor Atlas wypuszcza kampanię reklamową, w której niefortunne słowa stara obrócić się żart. Coś dzwoniło, ale nie do końca wiadomo, w którym kościele. Bo choć zamysł obrócenia tego w żart był dobry, to w tym wypadku nie do końca się sprawdził.
Janowicz na konferencji pokazał, że brak mu dystansu, a film wcale nie odwraca tego wrażenia. Mimo że zaczyna się hiphopową muzyką i słowami „Przepraszam za moje wtopy, już biorę się do roboty” W spocie wzięło udział także kilku innych sportowców sponsorowanych przez Atlas.
To tylko 30-sekundowa zajawka dłuższego spotu, który w całości ma pojawić się w piątek 17 kwietnia. Tam Janowicz już na luzie ma odnieść się do feralnej konferencji prasowej i emocji, które towarzyszą wszystkim sportowcom. Czekamy! Oby było lepiej. I z dystansem.