Stał się odkryciem po klipie Męskiego Grania. Kim jest "Igo"?
Jego zachrypnięty wokal jest po prostu nieziemski. Łatwość, z którą wykrzesuje z siebie dźwięki, również jest godna podziwu. Nic dziwnego, że z miejsca stał się największym odkryciem "Sobie i Wam" – hymnu tegorocznego Męskiego Grania. Mowa o Igorze "Igo" Walaszku, który szturmem wbija do szerokiej świadomości słuchaczy.
Prawdziwą skalę zjawiska, związanego z zachwytem nad wokalem Igora Walaszka, oddaje wpis Adi B: "Legendarna Nosowska, genialny Zalewski, ciekawy Organek... A tu rozpierdziel robi jakiś Igo, którego widzę pierwszy raz na oczy". Choć Igo jest aktywny na scenie od kilku lat, myślę, że nie tylko dla tego fana Męskiego Grania wziął się znikąd.
Igor Walaszek urodził się w 1992 r. i mieszka w Krakowie. To właśnie tam, blisko 10 lat temu, rozpoczęła działalność obecna grupa Igora Walaszka – Clock Machine. Zespół zdążył już zdobyć pewną rozpoznawalność. Ma na swoim koncie cztery albumu: imienny z 2011 r., "Greatest Hits" (2014), "Love" (2015) oraz najnowszy "Prognozy", wydany ledwie kilka tygodni temu.
Clock Machine to połączenie lekkiego rocka z funkiem i elektroniką, do którego idealnie pasuje charakterystyczny wokal Igo. Zresztą z taką barwą Walaszek potrafiłby się chyba odnaleźć w każdym stylu od pościelowego r&b w stylu Barry'ego White'a po przepite litrami whiskey covery Lemmy'ego Kilmistera.
W 2017 roku Kuba Tracz (Bass Astral) opuścił grupę Clock Machine. Igor Walaszek w dalszym ciągu niezależnie realizuje się w obu projektach. Jest także współzałożycielem wytwórni muzycznej Iglo Records, która wydaje m.in. krążki duetu Bass Astral x Igo.