Klamka zapadła, radykalna decyzja w sprawie Stocha. PZN wreszcie odkrył karty

Maciej Piasecki
Kamil Stoch na poniedziałkowych kwalifikacjach w Innsbrucku zakończył swój udział w 70. Turnieju Czterech Skoczni. Wieczorem o decyzji sztabu szkoleniowego poinformował Polski Związek Narciarski. Lider Biało-Czerwonych ma wrócić do domu, odpocząć i początkowo skupić się na treningu motorycznym.
Kamil Stoch po nieudanych kwalifikacjach w Innsbrucku będzie miał teraz chwilę na odbudowę swojej formy. Fot. Facebook/Polski Związek Narciarski/Tadeusz Mieczyński
"Sztab szkoleniowy podjął decyzję o wycofaniu Kamila Stocha z TCS i kolejnych zawodów PŚ. Jutro Kamil wróci do Polski. Do końca tygodnia ważny będzie odpoczynek, a później trening motoryczny. Trening na skoczni w następnej kolejności" – można przeczytać w komunikacie na Twitterze ze strony Polskiego Związku Narciarskiego. Dodatkowo uzupełniono już na Facebooku na koncie PZN, że - cytując - "Na skocznie Kamil powróci jak odpocznie mentalnie i fizycznie".

Dodatkowo poinformowano, że nie będzie dodatkowych roszad w kadrze Biało-Czerwonych na miejsce Stocha.


"W miejsce Kamila Stocha nie zostanie powołany żaden zawodnik. Pozostali członkowie Kadry A jutro ruszą na zgrupowanie do Planicy, które potrwa do piątku. Stamtąd reprezentacja uda się na kolejne zawody COC - jeżeli się odbędą, jeśli nie - wtedy wrócą do kraju na zawody FIS Cup." – poinformowano na koncie związku na TT.

Ale mogą się zdarzyć też pewne wyjątki...

"Zmiana decyzji może nastąpić po treningach w Planicy, jeżeli któryś z zawodników będzie się wyróżniał na tyle, aby znaleźć się w składzie na PŚ, wtedy powołany zostanie na konkursy w Bischofshofen." – uzupełniono. 70. Turniej Czterech Skoczni dotarł do półmetka. W Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen triumfy zgarnął Japończyk Ryoyu Kobayashi, który jest liderem klasyfikacji generalnej. Teraz rywalizacja przeniosła się do Austrii, kolejne zawody odbędą się w Innsbrucku oraz Bischofshofen, gdzie 6 stycznia poznamy triumfatora imprezy. Transmisje w Eurosporcie oraz na antenie TVN.
Czytaj także: To był zły ruch w kwestii lidera Biało-Czerwonych w Innsbrucku? "Serce mi krwawi"

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut