Zaskakująca zmiana i kolejny efektowny triumf Igi Świątek. Biało-Czerwone zagrają w finale

Krzysztof Gaweł
16 kwietnia 2022, 12:06 • 1 minuta czytania
Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii zagra w turnieju finałowym Billie Jean King Cup w 2022 roku. W sobotę Iga Świątek ograła efektownie 6:0, 6:0 niżej notowaną Andreę Prisacariu i zapewniła nam zwycięstwo 3:0 nad Rumunią. Efektowny występ Biało-Czerwonych był okazją, by nasza mistrzyni pierwszy raz w tym roku wystąpiła w Polsce. W Radomiu być może byliśmy świadkami rodzącej się "świątkomanii".
Iga Świątek efektownie poprowadziła Polki do wygranej nad Rumunkami w Radomiu w Billie Jean King Cup Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Reprezentacja Polski w Billie Jean King Cup efektownie rozpoczęła pojedynek z Rumunią w Radomiu, w piątek swoje mecze wygrały pewnie Magda Linette (z Iriną-Camelią Begu) oraz Iga Świątek (z Mihaelą Buzarnescu). 20-letnia liderka światowych list wreszcie zaprezentowała się polskim fanom, ograła w Radomiu w 55 minut Rumunkę i potwierdziła, że wciąż jest w kapitalnej formie. A przy okazji dała asumpt do twierdzenia, że nad Wisłą rozpoczyna się własnie "świątkomania".


W sobotę kapitan Dawid Celt wyznaczył Igę Świątek do pierwszego starcia, a jej wygrana z Iriną-Camelią Begu mogła dać nam triumf 3:0 nad Rumunkami i awans do finałów rozgrywek, które jesienią odbędą się w Pradze. Niecałą godzinę przed meczem okazało się, że w składzie naszych rywalek doszło do zaskakującej zmiany, a Polka stawi czoła Andreei Prisacariu, a nie zdecydowanie wyżej notowanej Begu. Rumunia chyba odpuściła walkę o awans, widząc jaką przewagę ma nasz zespół.

Iga Świątek ruszyła do gry skoncentrowana, nie bacząc na to, że gra z zawodniczką sklasyfikowaną na 200. pozycji w rankingu WTA. Polka profesjonalnie zabrała się do dzieła, choć trzeba przyznać, że bardzo dawno nie miała okazji rywalizować z tak nisko notowaną tenisistką. Wielkich emocji w meczu nie było, kolejne punkty padały łupem naszej faworytki, tak samo jak kolejne breaki, gemy i sety. Wygrała bardzo pewnie, raptem w 53 minuty.

W Radomiu Polka miała przede wszystkim okazję, by zaprezentować się swoim fanom, bo sportowo rywalizacja z pewnością odbiegała od wyzwań, z którymi Iga Świątek mierzy się w tourze. Wygrała pewnie 12 gemów, oddała rywalkom jeden, być może ten występ to dobry trening i przetarcie przed drugą częścią sezonu i rywalizacją na czerwonej mączce. 20-latka buduje formę na Roland Garros (22 maja - 5 czerwca 2022), gdzie będzie jedną z faworytek do wygranej.

Finałowy turniej Billie Jean King Cup zostanie rozegrany w dniach 8–13 listopada 2022 roku. Biało-Czerwone są w elicie, czyli tzw. Grupie Światowej, więc zagrają w gronie 12 zespołów, które walczyć będą o końcowy triumf. Finalistki zostaną podzielone na cztery grupy, po trzy ekipy w każdej. Awans do półfinałów uzyskają tylko zwycięzcy grup, później walka toczy się już systemem pucharowym. By wygrać zmagania trzeba będzie zwyciężyć trzy lub cztery razy.

Polska - Rumunia 3:0

Czytaj także: https://natemat.pl/407470,popisowy-mecz-igi-swiatek-swietny-poczatek-polek-w-billie-jean-king-cup