Magda Mołek szczerze o odejściu z TVN-u. "Straciłam wielu przyjaciół"

Kamil Frątczak
05 września 2022, 13:36 • 1 minuta czytania
Magda Mołek dwa lata temu odeszła ze stacji, z którą bardzo długo była związana. Gospodyni programu "W roli głównej" po odejściu z TVN-u nagrywa podcasty i filmy na YouTube. W jednym z ostatnich wywiadów opowiedziała szczerze o szczegółach rozstania ze stacją TVN. Dziennikarka wyznała, że straciła wielu przyjaciół i podupadła na zdrowiu.
Magda Mołek przerywa milczenie. Szczerze o odejściu z TVN-u Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Magda Mołek przerywa milczenie. Szczerze o odejściu z TVN-u

Magda Mołek to rozpoznawalna polska dziennikarka i prezenterka telewizyjna, a od niedawna youtuberka. Swoją karierę w mediach rozpoczynała od regionalnej radiostacji w Legnicy, następnie zaczęła pracę w telewizji, gdzie dołączyła do zespołu Telewizji Regionalnej Zagłębia Miedziowego w Lublinie. Po wyjeździe do Wrocławia związała się z regionalnym oddziałem Telewizji Polskiej.

Po współpracy z TVP Polonia i TVP Wrocław, dziennikarka zaczęła pracę w telewizji TVN, w której między innymi prowadziła swój program "W roli głównej". Dwa lata temu, prezenterka podjęła decyzję rozstania się ze stacją, z którą współpracowała od 2004 roku. Obecnie prowadzi swój kanał w serwisie YouTube, gdzie nagrywa filmy, w których rozmawia z gwiazdami. Dziennikarka w rozmowie dla newonce opowiedziała o kulisach odejścia z TVN-u.

Czy Mołek przeżyła mobbing? "Kosztem jest nasze zdrowie"

Magda Mołek opowiedziała o tym, że przez lata borykała się z problemami zdrowotnymi. – Funkcjonowanie w świecie o tak wysokim poziomie stresu, wymagań, oczekiwań jest po prostu szalenie kosztowne – podkreśliła.

– Jeśli chcesz się ocalić, to musisz być z boku. Wiemy jak praca w telewizji i w telewizji na żywo drenuje, spala, wymaga, a kosztem jest nasze zdrowie (...). To są problemy z chorobami autoimmunologicznymi, bo one się zawsze na tle stresowym, nerwowym odpalają. (...) Cierpię na chroniczną bezsenność – wyznała.

Dziennikarka zdradziła, że przez pracę w telewizji straciła wiele przyjaźni. Z powodu braku czasu i energii na pielęgnowanie relacji ludzie w jej życiu byli i się zmieniali. Mołek wypowiedziała się również na temat terapii. Uważa, że co drugi Polak i Polka powinni mieć zapisane na NFZ sesje przynajmniej roczne.

– Gdybyśmy się jako naród systemowo "sterapeutyzowali" to bylibyśmy zupełnie gdzie indziej. (...) Ja jestem po jednej terapii. (...) Ja tego potrzebuję jako takiego rodzaju supervisora, czyli kogoś nad sobą, który pomoże mi poukładać moje własne myśli, potrzeby, zagwozdki, żebym ja mogła robiąc kanał na YouTubie rozmawiać z ludźmi, o ludziach i o ludzkim życiu – przyznała.

Mołek wypowiedziała się również na temat mobbingu w telewizji. – Może jest wreszcie czas, żeby to powiedzieć. Ja osobiście nie doświadczyłam mobbingu, ale jak zbierzesz do kupy właśnie ten mój publiczny wizerunek i ten sposób odbierania mnie, to mogło tak być, że ten chłodny wizerunek chronił mnie przed niechcianymi dla mnie zachowaniami – oznajmiła.

– Mnie się to nie zdarzyło. Nikt mnie nigdy nie potraktował w sposób, który ja bym mogła nazwać nadużyciem – wyznała. Dziennikarka przyznała, że po odejściu ze stacji było jej bardzo ciężko. "Początki były trudne, sprzedałam bardzo dużo, m.in. samochód. Zainwestowałam to w kanał i dobrze mi z tym" – zapewniła.