Kolejny wielki wieczór Napoli w Lidze Mistrzów. Zieliński jednym z bohaterów

Maciej Piasecki
12 października 2022, 20:44 • 1 minuta czytania
Piotr Zieliński z asystą w kolejnym meczu Ligi Mistrzów. Reprezentant Polski ponownie był jednym z kluczowych graczy SSC Napoli. Włoski klub wygrał 4:2 (2:0) z Ajaksem Amsterdam, pieczętując awans do fazy pucharowej. Drużyna trenera Luciano Spallettiego gra futbol piękny dla oka, w którym "Zielek" odgrywa ważną rolę.
Piotr Zieliński zagrał kolejny solidny mecz w barwach SSC Napoli. Jego klub jest już pewny awansu do kolejnej fazy. Fot. Nur Photo/East News

Jeszcze zanim spotkanie w Neapolu ruszyło, jasne było, że SSC Napoli musi bronić honoru włoskich drużyn w czwartej kolejce Ligi Mistrzów. Dzień wcześniej swoje pojedynki solidarnie przegrały Juventus Turyn (0:2 w Hajfie) oraz AC Milan (0:2 u siebie z Chelsea Londyn). Trudne wyzwanie w środę czekało również Inter Mediolan, który o punkty miał rywalizować na wyjeździe z FC Barceloną, z polującym na kolejne gole, Robertem Lewandowskim.

Neapolitańczycy po trzech seriach gier mieli na swoim koncie komplet punktów. Co więcej, bilans bramek 13:2 nie pozostawił wątpliwości, że Napoli dominuje w całkiem wyrównanej stawce, przynajmniej na papierze.

Asysta Zielińskiego na otwarcie meczu

Ajax Amsterdam do Włoch przyjechał z nastawieniem zmazania plamy z pierwszej potyczki obu zespołów. Przed tygodniem Piotr Zieliński i jego koledzy rozbili Holendrów różnicą pięciu goli (6:1) w delegacji. Pomocnik reprezentacji Polski szybko skomplikował jednak plany przyjezdnym.

Zieliński zaczął koncertowo, bo od trzeciej asysty w tej edycji LM. Polak kapitalnie obsłużył podaniem Hirvinga Lozano. Polsko-meksykańska wymiana piłki zakończyła się piękną asystą i równie efektownym wykończeniem. Już w 4 minucie spotkania było 1:0 dla Napoli.

W odpowiedzi Steven Bergwijn groźnie uderzył w 9 minucie z okolic linii pola karnego. Piłka nieuchronnie zmierzała w stronę lewego rogu bramki Alexa Mereta. Bramkarz gospodarzy wyciągnął się jak struna i końcówkami palców, skutecznie sparował piłkę. Ajax chciał jednak zamknąć akcję skutecznym uderzeniem i swoich sił spróbował jeszcze Steven Berghuis. Futbolówka minimalnie minęła jednak prawy słupek bramki drużyny Luciano Spallettiego.

W 13 minucie ponownie szarpnęło Napoli. Tym razem lewym skrzydłem pognał Chwicza Kwaracchelia. Gruzin poradził sobie z dwójką rywali, a szansę na gola w tej akcji miało dwóch piłkarzy. Jako pierwszy uderzył Zieliński, ale jego strzał został zblokowany.

Okazało się, że to był wieczór Kwaracchelii. W 16 minucie, po dwójkowej wymianie Gruzina z Zielińskim, skrzydłowy dograł futbolówkę w pole karne do Giacomo Raspadoriego. Włoski napastnik ściągnięty do Neapolu przed sezonem z malutkiego Sassuolo, zachował się jak klasowy napastnik. Przełożył piłkę z prawej do lewej nogi i huknął nie do obrony.

Polak zaliczył zatem asystę oraz tzw. asystę drugiego stopnia w pierwszych 45 minutach.

Do przerwy swoje sytuacje miał też Ajax. W 27 minucie Kenneth Taylor przedarł się w pole karne, wykorzystując niepewną grę Koreańczyka Min-Jae Kima. Holender wpadł w "szesnastkę" gospodarzy, ale trafił jednak tylko w boczną siatkę. Trzeba oddać, że Napoli również mogło powiększyć prowadzenie, ale drogi do gola nie znalazł m.in. Lozano.

Momenty dekoncentracji Napoli

Zaskakująco rozpoczęła się druga połowa meczu. W 49 minucie doświadczony Davy Klaassen świetnie wyskoczył do górnej piłki i skierował piłkę do siatki. Na stadionie imienia Diego Armando Maradony zapanowała konsternacja, bo gospodarze wydawali się kontrolować pojedynek. Ajax złapał jednak kontakt, a taką sytuację przeżywał tego wieczoru jeszcze raz.

Po nieco ponad dziesięciu minutach od trafienia Klaassena swój udany występ golem okrasił Kwaracchelia. Gruzin wykorzystał rzut karny podyktowany po zagraniu piłki ręką przy strzale jednego z graczy Napoli. Co ciekawe, wcześniej egzekutorem jedenastek był Zieliński, ale Polak marnował takie okazje w sezonie Champions League, więc teraz do "wapna" podchodzą inni.

Ajax ponownie jednak odpowiedział. Klub, który od 2019 roku sprzedał aż 22 zawodników, jest wyraźnie słabszy niż w poprzednich edycjach LM, ale walczy do końca. Ponownie kontakt goście złapali po trafieniu Bergwijna z rzutu karnego. Przewinienie w tej sytuacji popełnił Juan Jesus, niezbyt pewny Brazylijczyk w defensywie gospodarzy.

Ostatnie słowo należało jednak do Victora Osimhena. Bardzo aktywny napastnik Napoli na wszelkie sposoby próbował okrasić występ golem. Do siatki co prawda trafiał, ale np. był na spalonym. Osimen musiał poczekać do 90 minuty na fatalny błąd autorstwa Daleya Blinda. Doświadczony obrońca wyłożył piłkę na tacy przeciwnikowi, a Nigeryjczyk trafił do pustej bramki, pieczętując awans Napoli do fazy pucharowej LM.

SSC Napoli – Ajax Amsterdam 4:2 (2:0) Bramki: Hirving Lozano (4), Giacomo Raspadori (16), Chwicza Kwaracchelia (62-rzut karny), Victor Osimhen (90) – Davy Klaassen (49), Steven Bergwijn (83-rzut karny).

Drugim środowym meczem w grupie A będzie pojedynek Rangers FC przeciwko finaliście ostatniej edycji Ligi Mistrzów. Liverpool FC ma jednak swoje problemy na krajowym podwórku w Premier League, jest również za plecami Napoli w grupowej klasyfikacji Champions League. Początek pojedynku w Glasgow o godzinie 21:00.