Michalik: Dlaczego nikt w Polsce na poważnie nie pyta, czy Macierewicz jest rosyjskim agentem?

Eliza Michalik
09 grudnia 2022, 10:26 • 1 minuta czytania
Dlaczego w polskiej przestrzeni publicznej nigdy na serio, z pełną powagą nie zostało postawione i przedyskutowane pytanie: Czy Antoni Macierewicz jest rosyjskim agentem?
Eliza Michalik Fot. Tadeusz Wypych/REPORTER

Owszem, od lat sugeruje taką możliwość Tomasz Piątek, a Grzegorz Rzeczkowski pisze o rosyjskich powiązaniach tego polityka. Owszem, znakomity dziennikarz TVN Piotr Świerczek zrobił kolejny materiał obnażający kłamstwa i dziwne znajomości byłego szefa MON, tym razem ujawniając, że Tomasz L., członek komisji do spraw likwidacji WSI i współpracownik Macierewicza był rosyjskim szpiegiem – wciąż jednak brakuje połączenia tych kropek.


Postawienia, głośno i wyraźnie tego oczywistego, a wręcz narzucającego się pytania i wzięcia pod lupę jego wszystkich działań i ich skutków dla Polski.

Normalnie powinny to zrobić już dawno służby specjalne, zwłaszcza kontrwywiad, w dzisiejszej sytuacji politycznej jednak nie ma co na to liczyć. Obowiązek ten spada więc na resztki wolnych mediów i dziennikarzy śledczych. Część z nich wykonuje swoją robotę, jednak brakuje odpowiedniego nagłośnienia efektów ich działań.

Co z tego, że Tomasz Piątek, Grzegorz Rzeczkowski i Piotr Świerczek działają, skoro temat nie jest dyskutowany nigdzie poza ich macierzystymi redakcjami i wobec braku pospolitego ruszenia mediów umiera po jednym, dwóch dniach?

Ważne pytania o Macierewicza

W ślad za pytaniem o potencjalną agenturę Macierewicza obowiązkowo powinny pójść kolejne, równie ważne. 

Czy ten człowiek i jego bliscy współpracownicy powinni mieć jakikolwiek wpływ na sprawy państwowe?

Czy i komu mógł przekazywać ważne informacje?

Komu opłacała się jego działalność przez lata?

Jakie miała skutki?

Jaką powinien ponieść odpowiedzialność za to, co zrobił Polsce?

I jeszcze jedno bardzo istotne pytanie, które trzeba zadać: kto przez lata pozwalał Macierewiczowi robić to, co robił, promował i go prowadził, przymykając oko na łamanie, czy też naciąganie przez niego prawa i rozpościerając nad nim niespotykany parasol ochronny?

Do czego Jarosławowi Kaczyńskiemu potrzebny jest Antoni Macierewicz? A może nie chodzi o Kaczyńskiego? Może Macierewicz ma jeszcze inne, szersze "plecy"?

Jak pisze Grzegorz Rzeczkowski, wszystko, czego dotykał się Tomasz L., wszystkie informacje, które przeszły przez jego ręce, czyli dane agentów WSI, informatorów, szczegóły prowadzonych operacji mogą być teraz w rękach Rosjan.

A jeśli to samo dotyczy Antoniego Macierewicza? Dlaczego przez tyle lat państwo polskie nie było w stanie zabrać dostępu do informacji tajnych, ważnych dla bezpieczeństwa kraju człowiekowi, który swoimi działaniami wprost szkodzi polskim interesom? Dlaczego nikt go porządnie nie prześwietlił? Dlaczego Jarosław Kaczyński, widząc, co robi Macierewicz, tak uparcie go promuje i powierza mu kolejne wysokie i wrażliwe stanowiska państwowe?

Wszystkie przewiny Macierewicza odżyły w polskiej pamięci za sprawą utrąconego ostatnio przez niego głosowania w sprawie uznania Rosji za państwo sponsorujące terroryzm. A przecież to najmniejsza z jego win. Janusz Lewandowski, europoseł PO, wspomniał ostatnio w radiu Tok FM, że kilka lat temu w siedzibie NATO usłyszał, że Macierewicz jest "razy", czyli jest wariatem.

Macierewicz zostanie osądzony i skazany?

Przewiny Macierewicza nie są błahe, przeciwnie, to lista wyczynów wagi ciężkiej. Co najmniej jeden z nich, zdrada polskich oficerów wywiadów i ich agentów, ujawnienie przez Macierewicza ich danych obcym wywiadom i ujawnienie toczących się operacji wywiadowczych, co zabiło wiarygodność polskiego wywiadu w oczach sojuszników na wiele lat i naraziło wielu ludzi na niebezpieczeństwo – może zasługiwać na miano zdrady stanu.

Spotkałam się z opiniami, że Macierewicz powinien być za to aresztowany i osądzony. A przecież to tylko wierzchołek góry jego działań: co z włamaniem do siedziby Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, likwidacją WSI, zwolnieniem z pracy najzdolniejszych oficerów wyspecjalizowanych w łapaniu rosyjskich szpiegów, antagonizowaniem Polaków w sprawie katastrofy Smoleńskiej, sianiem dezinformacji, która jest na rękę Rosji, otaczaniem się ludźmi z dziwnymi kremlowskimi powiązaniami w tym wyżej wspomnianym rosyjskim szpiegiem?

Czy byłe i obecne działania Macierewicza nie składają się w jedną logiczną i niebezpieczną dla Polski całość?