Kiedyś dawno:-), jak byłem młodym piłkarzem, jeszcze w Belgradzie( tam gdzie Piotrek Świerczewski nie chciałby trafić (pamietacie jak był w Lidze Plus Extra?), choć uważam ze Partizan Belgrad to świetne miesce do nauki, nawet dla tak zaawansowanych ludzi) z dużym zainteresowaniem słuchałem opowieści osób, którzy rzekomo straciły karierę piłkarska, przez kontuzje, złe towarzystwo, lub ukochana dziewczynę( to najczęściej podawany powody)!
REKLAMA
Bardzo szybko się zorientowałem ze to niemożliwe ze by nam tak dużo talentów w Serbii przepadło, ( kurde, prawie co drugi taksówkarz:-)) po prosto nie ma w tym logiki! W dużo mniejszym stopniu z tym zjawiskem spotkałem się rownież w Polsce i dzięki doświadczeniu z Belgradu, dosyć łatwo sobie poradziłem, wiedząc, ze bardzo małe grono ludzi spotkał ten mało szczęśliwy los!!!
Właśnie do tego małego grona pędzi Patrik Małecki, który jak mało kto będzie do tej grupy należał, ale uważam za marne pocieszenie,być autentycznie, pełnoprawnym członkiem klubu "niewykorzystany talent"!!! Co gorsza, Patrik nie będzie mógł podać żadnego z podanych przez belgradzkich taksówkarzy powodów dlaczego mu się nie udało, bo raczej nie chodzi o kontuzje, dziewczynę, lub towarzystwo!
Choć towarzystwo to tez menadżer piłkarski, bardzo często towarzystwo prowadzące... do czarnej dziury !!! I tam właśnie jest Patrik, który z tej dziury jeszcze, jeszcze może wyjść! Właśnie tego mu z całego serca życzę i będę mu pierwszy raz w życiu kibicowal!!!
