Innowacja jest nowym, wymyślonym produktem (usługą, technologią), który osiągnął sukces rynkowy. Gdy pojawił się na rynku pierwszy tablet, przyglądałem mu się sceptycznie. W czym mógłby być lepszy od notebooka?
REKLAMA
Nie miał klawiatury, nie miał wejścia USB i tych minusów na pewno nie kompensowała o połowę mniejsza waga i dwa razy dłuższy czas pracy baterii. Pewnego dnia kolega dał mi to urządzenie do ręki i pokazał kilka zainstalowanych aplikacji. Potrzebowałem pól godziny, by zmienić zdanie. Zrozumiałem, że tablet nie jest alternatywą dla notebooka ale jego uzupełnieniem, oferującym zupełnie nową jakość komunikacji. Jest zawsze gotowy a obsługa intuicyjna. Do dzisiaj, a zaczynałem już ładnych parę lat temu, nie miałem potrzeby korzystania z manuala. Zdecydowanie lepiej nadaje się od przeglądania codziennej prasy, jest podręczną biblioteką fachowych artykułów i opracowań oraz książek, którą można mieć zawsze ze sobą. Jednym zadaniem – tablet był tym urządzeniem, na które od dawna czekałem, nie zdając sobie z tego sprawy. Jego sukces ilustruje, jak ogromny potencjał rozwoju ukrywa się w formie nieuświadomionego popytu. Potencjał ten uruchamia się jako siła gospodarcza (efektywny popyt, poparty zasobami) dopiero w konfrontacji z „obiektem pożądania”. Tym obiektem pożądania jest innowacja, ale o tym, że mamy do czynienia z innowacją, dowiadujemy się dopiero po fakcie, gdy nasz produkt trafił w pokład nieuświadomionego popytu i przekształcił go w popyt efektywny. Udaje się to nielicznym. Jak to robią i co ich wyróżnia?
Innowatorzy obserwują rzeczywistość i dostrzegają to, czego nie widzą inni: potrzeby, które wymagają zaspokojenia i problemy, które wymagają rozwiązania. Wyróżnia ich to, że patrzą na świat z perspektywy przyszłości, gdy te konkretne potrzeby już zostały zaspokojone a problemy rozwiązane. Mają wizję zmienionego przez nich świata i koncentrują się na tym, jak tą wizję zmaterializować. Warto podkreślić, że pomysł na innowację jest wtórny względem wizji i na początku zwykle nie jest jednoznacznie określony. Nim znajdzie się rozwiązanie, podejmuje się wiele prób. Na przykład do 1969 roku wycieraczki samochodowe pracowały jedynie w sposób ciągły. Problem dostosowania tempa ich pracy do intensywności deszczu próbowano rozwiązać w sposób mechaniczny. Przełomowym wynalazkiem okazał się jednak prosty przerywacz elektroniczny, skonstruowany przez Roberta Kearnsa. Historia tego wynalazku jest pouczająca także z innego powodu. Zwraca uwagę na to, że innowacja składa się z już istniejących elementów, które wcześniej zostały wymyślone w innym celu. Otóż po opatentowaniu w 1964 roku systemu czasowych wycieraczek przedniej szyby, Kearns postanowił zainteresować swoją technologią trzy wielkie koncerny motoryzacyjne. Wszyscy odrzucili jego propozycję, jednak już na początku 1969, koncerny produkowały samochody z mechanizmem czasowych wycieraczek. W 1978 Kearns pozwał Ford Motor Company oraz następnie w 1982 Chryslera o naruszenie patentów. Nie było mu łatwo dowieść swoich racji. Prawnym argumentem przemysłu samochodowego było twierdzenie, że wynalazek powinien wnosić pewne standardy oryginalności i nowości. Ford zakładał, że patent Kearnsa jest nieważny, ponieważ jego wynalazek nie składa się z żadnych nowych komponentów. Kearns w odpowiedzi zaznaczył, że jego wynalazek jest jak powieść, która składa się z kombinacji istniejących już słów. Ford przegrał i ostatecznie wypłacił 10,1 miliona odszkodowania dla Kearnsa z porozumieniem o niewnoszeniu dalszych roszczeń. W sprawie przeciwko Chrysler Corporation również wygrał Kearns. Historia jego wynalazku i procesu sądowego przeciw Ford Motor Company została przedstawiona w filmie z 2008 "Flash of Genius".
Jak kreować przełomowe innowacje? Najbardziej istotne jest to, by zaczynać od konkretnego problemu, wymagającego rozwiązania a nie od konkretnego procesu, który można ulepszyć. Wyjście od problemu prowadzi do efektów synergii, o które trudno, gdy wyjdziemy od technologii. Następnie trzeba stworzyć wizję: wyobrazić sobie przyszłość, w której nasz problem już znalazł rozwiązanie. I dopiero w kolejnym kroku można zająć się poszukiwaniem rozwiązań, które nas do tej przyszłości doprowadzą. Na początku będzie wiele innowacyjnych pomysłów, z których nie wolno od razy rezygnować. Po drodze okaże się, że jedne z nich prowadzą na manowce, kolejne być może pomogłyby w rozwiązaniu bardziej odległych problemów, więc teraz nie będą kontynuowane, inne są zbyt kosztowne, więc trzeba z nimi poczekać, itd. Wiele wody upłynie, nim pojawi się poszukiwane rozwiązanie i komercyjny sukces. Ale pomysły, które po drodze zostały odrzucone z różnych powodów, też mogą przydać się w rozwiązywaniu innych problemów, takich, jak konstrukcja przerywacza wycieraczek samochodowych.
