
A dlaczego? Bo jestem osobą interesowną. Tak samo jak Ty. Każdy lubi mieć jakąś korzyść.
REKLAMA
Jeżeli chcesz słuchać to kliknij tutaj:
A Jeśli chcesz czytać, to wszystko jest poniżej:
Ktoś powie: "Nieprawda! Są na świecie osoby altruistyczne, które czynią dobro i nie chcą nic w zamian."
Tak myślisz? A ja myślę, że poczucie bycia szlechetnym, jest ich zapłatą. Chcą poczuć, że mają gest.
Każdy postrzega ludzi jako zbiór cech które go pociągają lub odrzucają. Ostatecznie wybiera sobie tych, którzy mają więcej plusów niż minusów.
Ostatnio obraziła się na mnie znajoma, która stwierdziła, że jestem wyrachowany i że ona żyje w innym świecie, że ona kocha ludzi miłością bez korzyści, czystą energią.
A potem Jej przypomniałem dlaczego rozstała się ze swoim chłopakiem - poczuła, że przestała się przy nim rozwijać.
Jak na kogoś, kto nie waży korzyści, to całkiem wyważony powód...
A potem Jej przypomniałem dlaczego rozstała się ze swoim chłopakiem - poczuła, że przestała się przy nim rozwijać.
Jak na kogoś, kto nie waży korzyści, to całkiem wyważony powód...
Uniosła się, oburzyła, powołała na energię i ZEN. a potem usunęła ze wszystkich mediów społecznościowych.
A dlaczego o tym mówię? Bo chcę poruszyć temat wzajemności.
Nikt nie jest altruistyczny, nie robi rzeczy bez powodu.
Na tym polega zasada wzajemności.
Jeżeli dam Ci coś małego, to prawdopodobnie poczujesz potrzebę odwzajemnienia się. Nie zawsze to zrobisz, ale zawsze poczujesz coś w głębi ducha.
Na tym polega zasada wzajemności.
Jeżeli dam Ci coś małego, to prawdopodobnie poczujesz potrzebę odwzajemnienia się. Nie zawsze to zrobisz, ale zawsze poczujesz coś w głębi ducha.
W supermarkecie, na degustacji, możesz skosztować kawałek sera X . Dlaczego?? Bo jak to zrobisz to prawdopodobnie w ramach wdzięczności kupisz całą paczuszkę serka X. "I tak miałem kupić ser, to kupię właśnie X"
A w restauracji, gdy dostajesz napiwek, znajdziesz też cukiereczki. Po co te cukiereczki? No bo jak je weźmiesz to prawdopodobnie zostawisz napiwek. W ramach niewinnej wdzięczności.
Tak to działa.
Przekonałem się o tej zasadzie, gdy rok temu zorganizowałem akcję charytatywną. Zbierałem na Eliasza. I każdy kto wpłacił pieniądze i wysłał mi screena z dowodem wpłaty, otrzymywał ode mnie prywatny taniec na InstaGramie. Z imieniem. Spersonalizowany.
Taki układ świetnie funkcjonuje.
Nie sądziłem, że aż tak bardzo.
Po pierwsze, każdy lubi spersonalizowany komunikat.
Każdy lubi gdy pamiętasz jego imię.
Nie sądziłem, że aż tak bardzo.
Po pierwsze, każdy lubi spersonalizowany komunikat.
Każdy lubi gdy pamiętasz jego imię.
Po drugie, każdy lubi otrzymać coś w zamian.
Oczywiście samo poczucie, że wpłacając czuję się dobry, jest ok,
ale jeszcze lepiej, gyd za wpłatę, jakiś koleś, zatańczy Ci osobiście taniec.
Tak jest. Tak to działa. I super, że to działa, bo udało się zebrać około 30 tyś zł.
Oczywiście samo poczucie, że wpłacając czuję się dobry, jest ok,
ale jeszcze lepiej, gyd za wpłatę, jakiś koleś, zatańczy Ci osobiście taniec.
Tak jest. Tak to działa. I super, że to działa, bo udało się zebrać około 30 tyś zł.
Tak było rok temu.
A w tym roku, chciałbym zebrać pieniądze dla Andrzeja.
Nie chodzi o akcję polityczną.
Chodzi o Andrzeja Strzeleckiego.
Nie chodzi o akcję polityczną.
Chodzi o Andrzeja Strzeleckiego.
Każdy kojarzy Go z "Klanu".
Ja kojarzę Go z "W pustyni i w puszczy", z musicalu "Złe Zachowaie" oraz Akademii Teatralnej.
Ja kojarzę Go z "W pustyni i w puszczy", z musicalu "Złe Zachowaie" oraz Akademii Teatralnej.
Chciałbym zebrać dla niego jak najwięcej.
Dlatego jeśli dołączysz się do akcji i wyślesz mi screena na Instagramie to wyznam Ci osobiście miłość.
Dlatego jeśli dołączysz się do akcji i wyślesz mi screena na Instagramie to wyznam Ci osobiście miłość.
Jestem w tym dobry.
Polecam się.
Aktorom płaci się za udawanie uczuć.
Mogę zrobić to samo za pieniądze charytatywne.
Mogę zrobić to samo za pieniądze charytatywne.
Polecam moje uczucia.
Adam
link do zbiórki jest tutaj.
