
Uwielbiam przedsiębiorcze osoby. Uważam, że są siłą napędową całego rozwoju społecznego. Jednocześnie wiem, jak trudny jest start w życie zawodowe dla początkujących przedsiębiorców.
REKLAMA
Pochodzę z rodziny, w której wszyscy pracowali na etacie. Po ukończeniu szkoły i krótkim, nieudanym epizodzie z działalnością gospodarczą, również podjąłem taką formę zatrudnienia, co wydawało mi się wówczas spełnieniem marzeń. Pracowałem wytrwale, pokonując wszystkie szczeble kariery: od przedstawiciela handlowego do regionalnego kierownika sprzedaży, aż zostałem dyrektorem generalnym makroregionu w największej sieci hurtowni spożywczej w Polsce Tradis . Dyrektor Generalny to nie byle kto. Człowiek na tym stanowisku zarządza sprzedażą, zakupami, magazynami i logistyką. Odpowiada za swój budżet i wszelkimi dostępnymi środkami musi osiągnąć założony wynik na koniec miesiąca, kwartału, roku.
W tym biznesie mówi się: „jesteś tak dobry, jak Twój ostatni miesiąc”. Praca ta dała mi olbrzymie doświadczenie i możliwość edukacji w praktyce, bez ryzykowania własnych środków. Kiedy zdecydowałem się zostać przedsiębiorcą miałem już 33 lata i bardzo bałem się utraty stabilnych dochodów. Wkraczałem w nowe, nieznane rejony. W kolejnych wpisach opowiem Ci o moich sukcesach i porażkach, o wesołych zdarzeniach i rzeczach, których się wtedy nauczyłem. Teraz jednak czas na konkrety.
Napisałem kilka faktów o sobie przede wszystkim po to, abyś dowiedział się, że jestem normalnym facetem. Nie urodziłem się jako przedsiębiorca! Przedsiębiorczości nie wyssałem z mlekiem matki, nauczyłem się jej z życia. To być może również Twoja sytuacja. Jeśli już prowadzisz biznes, moim celem jest podrzucenie Ci kilku pomysłów na jego rozwój. Jeśli dopiero zaczynasz, być może zainspirują Cię moje doświadczenia. A jeśli jesteś na etapie zastanawiania się, co dalej z Twoją firmą, to dzięki moim wskazówkom być może otworzysz swój umysł na przedsiębiorcze myślenie.
Jeśli poszukujesz pomysłów na biznes wart milion złotych, to pamiętaj, że warto zdefiniować i odnaleźć motywatory za które ludzie Ci zapłacą. W naszym życiu najmocniejsze motywatory to BÓL lub PRZYJEMNOŚĆ. Planując biznes wczuj się w klienta i zadaj sobie pytanie
„co mnie boli?”
lub
„co daje mi przyjemność?”.
„co mnie boli?”
lub
„co daje mi przyjemność?”.
BÓL to zdecydowanie najsilniejszy motywator, ponieważ bierze się z doświadczenia, a doświadczenie jest najważniejszym, o ile nie jedynym, nauczycielem. PRZYJEMNOŚĆ możesz odroczyć w czasie, ale ból chcesz zlikwidować natychmiast. Dlatego szukaj tego, co BOLI twoich potencjalnych klientów. Zacznij prowadzić zeszyt z notatkami o problemach i bolączkach innych ludzi. Czerp wiedzę o kondycji współczesnego człowieka ze wszystkich możliwych źródeł. Nadstawiaj uszu w sklepowych kolejkach i na placach zabaw, czytaj prasę codzienną i komentarze na portalach informacyjnych.
Świat jest pełen problemów. Ludzie uwielbiają o nich rozprawiać, ferować osobiste sądy, ale już nie podrzucać sposoby na rozstrzygnięcie konkretnych kłopotów. Kiedy tylko zauważysz człowieka z problemem, nastaw swój umysł na rozwiązanie tej sprawy. Rób to, czego większość ludzi unika. Coś, co robi tylko jedna na 25 osób. Szukaj rozwiązań!
Na początek, aby ćwiczyć swój umysł, uwalniaj kreatywność. Kiedy wpadnie Ci do głowy z pozoru głupi pomysł, nie przejmuj się nim i szukaj dalej. Wewnętrzny krytyk, swoista auto-cenzura, zablokuje Twoją kreatywność. Popatrz jak błyskawicznie InPost złamał monopol Poczty Polskiej i części firm kurierskich, rozwiązując problem z dostępnością, ceną i czasem. Firma nie osiągnęła jeszcze szczytów doskonałości, ale wie, jak rozwiązywać problemy. Kolejny przykład: Google! Tu nieustannie szukają problemów i zastanawiają się jak je rozwiązać. Albo obietnica-slogan Pizza Domino: jeżeli nie dostarczą Ci pizzy w 30 minut lub mniej, dostajesz ją całkowicie za darmo.
Po drugie: zawsze poprawiaj. Zostań nałogowym poprawiaczem. Nawet jeśli widzisz, że biznes działa bez zarzutu, że gromadzą się tam klienci, natychmiast zadaj sobie pytanie: „Jak i co można tu udoskonalić”? Niedoścignionym wzorem „udoskonalacza”, który wiecznie podważał perfekcję swoich produktów, był Steve Jobs. Ucz się od najlepszych!
Po trzecie: poszukuj sprawdzonych zwycięzców, od których mógłbyś coś skopiować. Być może wpadniesz na pomysł, jak coś, co działa na jednym kontynencie, przenieść w inny region świata. A może zastanowisz się, jak przenieść rozwiązanie sprawdzone w jednej branży do innej. Podpatruj, na czym duzi gracze zarabiają oraz jak komunikują się z otoczeniem, zewnętrznym i wewnętrznym. Szukaj pomysłów na portalach o franczyzie. Sprawdzaj, czy możesz zostać agentem na wyłączność, przedstawicielem lub licencjobiorcą. Szukaj okazji, aby racjonalnie połączyć z kimś siły.
Wreszcie najważniejsze - odpowiedz sobie na pytanie, DLACZEGO miałbyś to robić i czy chcesz to robić przez kilka najbliższych lat. Wiem, że kiedy zaczniesz snuć pomysły na biznes, pierwszym pytaniem, które wpadnie Ci do głowy będzie: „JAK to zrobić, SKĄD wziąć środki?”. Wtedy podziękuj swojemu umysłowi za opiekę i powiedz mu: „dziękuję, że mi to mówisz”. A później ponownie zadaj sobie pytanie: „DLACZEGO MASZ TO ROBIĆ?”. I odkryj sens swojego pomysłu, swojego powołania. Bez stanowczej odpowiedzi na pytanie DLACZEGO żaden biznes, żadna praca nie da Ci satysfakcji.
Tutaj odpowiadam na pytanie jak z etatu zostałem przedsiębiorcą
Z tego miejsca (kliknij) możesz pobrać mp3 "Generator Pomysłów na Biznes"
Jeśli masz do mnie pytania lub chcesz coś skomentować, proszę, napisz do mnie.
kontakt@adamgrzesik.pl
Wpis ten jest na dużym poziomie ogólności, ale najważniejsza lekcja dla Ciebie to zaproszenie do ćwiczenia umysłu w przedsiębiorczym myśleniu (ciągłe podważanie stanu obecnego, szukanie dziury w całym i poprawianie niewidocznych na pierwszy rzut oka mankamentów) oraz znajdowanie motywacji i powodów, dla których warto coś robić.
kontakt@adamgrzesik.pl
Wpis ten jest na dużym poziomie ogólności, ale najważniejsza lekcja dla Ciebie to zaproszenie do ćwiczenia umysłu w przedsiębiorczym myśleniu (ciągłe podważanie stanu obecnego, szukanie dziury w całym i poprawianie niewidocznych na pierwszy rzut oka mankamentów) oraz znajdowanie motywacji i powodów, dla których warto coś robić.
