Kiedy postanowiłem pokazać Ci jeden z wielu pomysłów na biznes, sprawdziłem w programie księgowym dokładną wartość moich faktur. 1 013 673 zł za usługi w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy działalności. Pewnie jest wiele osób, którym udały się podobne biznesy, mimo to powiem Ci, jak ja osiągnąłem taki wynik.

REKLAMA
Robię to, bo wierzę, że jeśli dam Ci konkretną wartość w postaci pomysłu i wiedzy, to skorzystasz z moich szkoleń , na których otrzymasz umiejętności, aby samemu powtórzyć mój sukces, nawet bardziej efektywnie.
Opiszę krok po kroku moją historię. Dzięki temu będziesz mógł przenieść ją na swoją branżę lub na swoje doświadczenia. Wszędzie są firmy, które zapłacą Ci za rozwiązanie ich problemów lub za umożliwienie im zarobku.
Pozwól się zabrać w podróż i poznaj kawałek mojej historii. Jest rok 2009, czerwiec, kończę pracę na stanowisku Dyrektora Generalnego MR w Tradis. Wówczas była to jedna z największych w Polsce firm dystrybucji spożywczej. Obecnie nazywa się Eurocash. Jest to właściciel takich marek sklepów, jak: ABC, Lewiatan, Euro, Groszek, Delikatesy Centrum.
Mam dużą wiedzę o mechanizmach w dystrybucji spożywczej i wiem, gdzie leży największy problem producentów towarów spożywczych. Postanawiam przez miesiąc odpocząć i od sierpnia chcę ruszyć z firmą IQBIZNES.PL która zajmie się outsourcingiem (wynajmem) przedstawicieli handlowych.
Moje wiedza wówczas była następująca: wielu producentów wprowadza swoje produkty do hurtowni spożywczych; producenci dokonują opłat za to, że hurtownia dopuści ich towary do obrotu i pokaże je w swoich gazetkach oraz za to, że przedstawiciele hurtowni będą je sprzedawać.
Mija jedne miesiąc, czasem dwa i okazuje się, że towar nadal zalega w hurtowni, a obroty miesięczne to zaledwie kilka-kilkanaście tysięcy złotych. A to zdecydowanie za mało, aby producent mógł zatrudnić własnego przedstawiciela, ponieważ kosztuje on od 6 tysięcy miesięcznie wzwyż. Skąd taka wartość? To proste. Podstawa i ewentualne premie z kosztami pracodawcy to minimum 4 tysiące złotych. Do tego samochód – rata 1 000 zł i paliwo drugi tysiąc. Ubezpieczenie, koszty urlopów, chorób, ryzyko czy kandydat się sprawdzi itp. Przy obrocie do 20-30 tys. złotych miesięcznie są to koszty nie do zaakceptowania.
Natomiast przedstawiciele hurtowni spożywczej nie potrafią sprzedawać produktów, których nie ma w sklepie, ponieważ nigdy nie musieli tego robić. Jeśli klient chciał wodę, cukierki, makaron, konserwy, pasztet czy sos, to mieli do wyboru różne firmy, więc nie byli nauczeni wprowadzania do obrotu nowych produktów. Tym bardziej, że w ofercie mieli kilka tysięcy produktów. Kiedy masz taką ofertę, to przecież nie skupiasz się na nowej firmie lub takiej, która nie ma swojego handlowca.
Postanowiłem to wykorzystać. W sierpniu zacząłem jednocześnie rekrutację handlowców i rozmowy z producentami. Producentom zaproponowałem handlowca dedykowanego, który będzie sprzedawał 3-4 firmy dobrane w taki sposób, aby wzajemnie sobie nie przeszkadzały. Złożyłem im propozycję opłaty stałej 1400 zł i premii po zakończeniu miesiąca. Opłatę stałą podzieliłem na część dla handlowca i na moje wynagrodzenie. Premia w całości była dla handlowca.
Wziąłem na siebie ryzyko znalezienia, zrekrutowania, wyszkolenia i wprowadzenia w rynek przedstawiciela. Porozumiałem się z firmą, która zapewniła mi system mobilny (palmtopy) dla handlowców, ułożyłem trasy i stworzyłem system raportowania pracy.
We wrześniu wystartowałem z sześcioma handlowcami. W ciągu trzech miesięcy udoskonaliliśmy system obsługi klientów i współpracy z producentami. Dzięki wspaniałej pracy moich handlowców producenci zaczęli zamawiać usługi na kolejnych obszarach kraju. Pod koniec pierwszego roku w terenie pracowało 14 handlowców. A to był dopiero początek!
Trafiłem idealnie w potrzeby na takie usługi, a jednocześnie miałem znikomą konkurencję. Jako firma oferowaliśmy wysoką jakość. Poza tym nasza usługa miała wysoką granicę wejścia dla ewentualnej konkurencji, ponieważ aby dobrze wykonywać analogiczną działalność, należało doskonale znać rynek i jego specyfikę.
Przykład, który Ci opisałem jest prawdziwy. Iqbiznes.pl istnieje i działa do dzisiaj. Możesz tę opowieść potraktować jako fajną historię lub jako inspirację dla siebie. Zawsze są problemy, które możesz rozwiązać, mieć z tego satysfakcję i przy okazji wzbogacić się na tym. Wtedy nauczyłem się praktycznego NLP oraz zdobyłem olbrzymie doświadczenie w rekrutacji i szkoleniu ludzi. Dzisiaj korzystam z tej wiedzy zajmując się profesjonalnie szkoleniami.
Komplet informacji z pełnym omówieniem, budżetem i strategią możesz znaleźć oglądając materiały z webinaru - kliknij
Kiedy zapragniesz więcej inspiracji, wiedzy i umiejętności, napisz proszę o sobie i pozwól mi dopasować najlepsze dla Ciebie szkolenie lub konsultacje na www.adamgrzesik.pl
Adam Grzesik
Najlepszy Trener Przedsiębiorców
www.adamgrzesik.pl