O autorze
Cześć. Nazywam się Adam Grzesik
Na codzień prowadzę własne firmy i pomagam innym przedsiębiorcom zarabiać pieniądze. Robię to poprzez dzielenie się praktyczną wiedzą, ciekawymi warsztatami i podczas konsultacji.

Przez wiele lat pracowałem na stanowiskach dyrektora sprzedaży, operacyjnego i generalnego. Od ośmiu lat prowadzę własne firmy.

Klienci najbardziej cenią mnie za:
- podejście budżetowe, dlatego zarabiają
- praktyczne rozwiązania, stosuję tylko to co działa w polskich realiach
- upraszanie, w prosty sposób tłumaczę skomplikowane tematy

Oto szybki i oryginalny sposób na znalezienie pracowników, którzy pasują do Twojej Firmy

Dzisiaj chciałbym przedstawić szybki, a zarazem skuteczny sposób na znalezienie pracowników, którzy idealnie dopasują się do Twojego zespołu. Zdecydowana większość właścicieli firm bezradnie rozkłada ręce, kiedy mają za zadanie wyłuskać z rynku pracowników idealnych do ich firmy. Niektórzy – ci mało zaradni - szukają szczęścia na portalach ogłoszeniowych, płacąc nawet około 500zł za jedno ogłoszenie. Bardziej nowocześni korzystają z portali społecznościowych lub z networkingu, czyli poszukują ludzi „z polecenia”. Niestety uzyskane rezultaty bywają najczęściej przypadkowe, a najgorsze jest to, że pracownicy pozyskani metodą „łapanki” w większości przypadków po prostu nie pasują do teamu. Znam proste i bardzo efektywne rozwiązanie tego problemu, którym się teraz z Tobą podzielę.


Zanim jednak przejdę do sedna tematu, chciałbym napisać na wstępie kilka zdań o założeniach mojego niezawodnego sposobu.

Zawodowo zajmuję się szkoleniami biznesowymi, m.in. budową zespołów. Moi klienci, często świadomi tego, że zgrany i zmotywowany zespół to proporcjonalnie dużo wyższa efektywność pracowników, decydują się na organizowanie spotkań, które scalają i budują team spirit. W ich trakcie jest miejsce na „oczyszczenie” z różnych zaszłości, ponieważ w każdym środowisku magazynują się różne niedopowiedzenia, niespełnione oczekiwania lub nieporozumienia, które negatywnie wpływają na atmosferę i tym samym skutecznie blokują uzyskiwanie oczekiwanych efektów. Podczas szkoleń odbywają się również zajęcia z Budowy Zespołu w formie gry terenowej lub specjalnie przygotowanych zajęć outdoorowych, gdzie członkowie zespołu uczą się współpracy, rozumienia swoich ról w zespole, przepływu informacji i zaangażowania. Mamy wtedy również czas na stworzenie prawdziwego Kodeksu Honorowego, w którym uczestniczy każdy członek zespołu i wnosi do dokumentu swój wkład.


Jedną z najciekawszych i najbardziej docenianych przez menadżerów części takiego spotkania jest ta poświęcona zadaniom - ich delegowaniu i nauce dzielenia zakresu obowiązków. Doskonałą metodą jest tu Burza Myśli, bardzo często stosowana przeze mnie do określania zależności i struktur odpowiedzialności w zespole. To rewelacyjny sposób na wygenerowanie dużej liczby pomysłów związanych z biznesem. Czasami nawet bardzo zaskakujących, ale niesamowicie efektywnych w przyszłości. W toku procesu określamy ważność pomysłów i decydujemy, które realizujemy w pierwszej kolejności oraz przydzielamy zadania poszczególnym osobom.


Tak wygląda ogólnie schemat mojej pracy z zespołem. Istotnym czynnikiem wpływającym na efektywność takich spotkań jest ich miejsce i atmosfera. Wpływają one na budowanie relacji pomiędzy pracownikami i tworzenie zależności w zespole. Często słyszę, że „wyjazdy integracyjne to po prostu okazja, żeby się napić”. Tak w rzeczywistości się zdarza, o ile jest to wyjazd nieprzemyślany i jego główną atrakcję stanowi wieczór, a ściślej mówiąc popijawa. Inny problem to organizowanie takich spotkań w siedzibie firmy. Jeśli wpadniesz na pomysł zorganizowania tego, o czym za moment przeczytasz, w biurze, możesz napotkać duży opór ze strony pracowników, spotkać się z brakiem zrozumienia. Poza tym miejsce, w którym pracownicy przebywają na co dzień, bardzo utrudnia wyjście poza schemat i spojrzenie na problem z innej niestandardowej perspektywy. Bardzo ważne! Stworzenie odpowiednich warunków do generowania pomysłów jest kluczowe, aby pracownicy chcieli współpracować.


Wracając do sedna tekstu, czyli ciekawego sposobu na rekrutację:

Podczas jednego z ostatnich spotkań pracowałem z grupą menadżerów nad koncepcją pozyskania nowych pracowników do sieci salonów fryzjerskich. Firma dynamicznie się rozwija, ale jednocześnie stawia wysoko poprzeczkę dla stylistów, których chce zatrudnić. Zespół, który tam pracuje, oczekuje, że nowi ludzie będą z ulepieni z podobnej gliny i będą emanować analogiczną energią.

I tak oto podczas ćwiczeń okazało się, że w salonie istnieje zapotrzebowanie na kilku nowych stylistów. Wykorzystaliśmy do tego metodę Burzy Myśli. Zapewne jest Ci znana, więc opiszę ją tylko w skrócie. Na początku ustalasz z zespołem temat, który chcesz poruszyć. Tutaj było to pozyskanie kilku stylistów do salonów, którzy będą mieć ponadprzeciętne, udokumentowane i dające się zweryfikować umiejętności. Będą podzielali zapał obecnego zespołu i zechcą pracować w pozytywnej atmosferze. Oczywiście możesz wybrać dowolny temat. Istotne jest założenie, że podczas produkowania pomysłów żadnego nie krytykujemy. Stawiamy na ilość, nie jakość pomysłów i akceptujemy wszystkie, nawet te najbardziej zwariowane. Następnie zapisujemy je na tablicy. Proponuję, aby ktoś inny zapisywał, a Ty jako prowadzący będziesz moderatorem całego procesu. Jego celem jest zebranie jak największej liczby pomysłów. Ustalcie sobie czas, w którym będziecie pracować. Na bazie doświadczenia sugeruję 20-30 minut.

Kiedy będziecie mieć gotową listę pomysłów, nadchodzi czas na omówienie każdego z nich i wspólne głosowanie. Możecie to robić metodą oddawania głosów na „tak” i zapisywania ich liczby przy poszczególnych pomysłach. Daje to czytelny obraz popularności różnych rozwiązań i z kilkudziesięciu można wybrać te, nad którymi realnie zaczniecie pracować.

Kolejny etap to omówienie każdego z wybranych pomysłów i … wskazanie (wybranie) koordynatora zadania, który ponosi za nie odpowiedzialność. Dodatkowo, warto ustalić poziom jego odpowiedzialności, czyli taki „bezpiecznik”. Chodzi o odpowiedź na takie pytania: Do jakiego poziomu pracownik, który odpowiada za zadanie, podejmuje decyzje sam? Kiedy ma przygotować i przedstawić rozwiązania szefowi? Czy szef ostatecznie akceptuje projekt samodzielnie czy konsultuje się z pracownikami? Etc.

Kiedy jest już wybrany właściciel zadania, sam deklaruje on termin jego wykonania i określa zasoby, jakich będzie potrzebował.

W naszym przypadku Burza Myśli zaowocowała kilkoma niezwykle wartościowymi pomysłami, na które indywidualnie trudno byłoby wpaść. To co najbardziej istotne, każda osoba z zespołu partycypowała w ich powstawaniu i dlatego bardzo chętnie się w projekt zaangażowała. Ludzie poczuli się częścią firmy, dzięki czemu wzrosło ich subiektywne poczucie własnej wartości.

Myślę, że najlepiej zobrazuje to jeden z pomysłów, który został zrealizowany już niespełna tydzień po naszych warsztatach. Widać na nim nie tylko pełną naturalność i energię pracowników, ale przede wszystkim ich zaangażowanie i wspaniały efekt, który jest nie tylko ogłoszeniem rekrutacyjnym, ale również wyśmienitą reklamą firmy.

Ten film jest tak oryginalny i prawdziwy, że szczerze życzę każdemu właścicielowi firmy, aby miał taki zespół. Zespół, który potrafi z uśmiechem i zabawą zrobić takie zaproszenie do pracy z nimi.

Dzielę się tym z Tobą, ponieważ nie tylko bardzo wysoko cenię tę firmę, ale też wierzę, że to, co przeczytałeś i zobaczyłeś, to bardzo ciekawy, efektywny i trafiający idealnie w najlepszych kandydatów sposób na zatrudnianie nowych członków Twojego zespołu.

Dodam, że film został wymyślony i w pełni stworzony przez pracowników, bez udziału szefa. To może być bardzo użyteczne dla Ciebie, jeśli, podobnie jak ja, jesteś trochę leniwy☺


Powodzenia

Adam Grzesik
Pomagam Budować Zyskowne Firmy
kontakt@adamgrzesik.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Trenuje, boksuje, rozwala w sumo. Tego niesamowitego robota stworzyli polscy studenci
Volkswagen 0 0Ciężarówka jak pociąg? Dzięki tej "elektrycznej" autostradzie nie jest to już science fiction
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki