Wolność zgromadzeń już prawie nie istnieje. Za udział w paradach równości można zapłacić słoną grzywnę. Na świadectwach maturalnych jest ocena z religii, co nie powinno już nikogo dziwić, bo przecież to obowiązkowy przedmiot dla każdego ucznia. Telewizja publiczna została już przejęta, a prywatne stacje natrafiają na szykany, jeśli tylko jakakolwiek część ramówki odbiega od linii partii. Kolejni zagraniczni inwestorzy wycofują się z kraju, bo nie są w stanie udźwignąć nałożonych drakońskich obciążeń. Kto nie tańczy pod dyktando jedynego dyrygenta, ten musi się mieć na baczności. Dosięgnąć go może bowiem każąca ręka prawej i sprawiedliwej władzy!
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
