Pogrom w Jedwabnem, 10 lipca 1941r. Kilkudziesięciu Polaków zabija ponad 340 Żydów, w tym ok. 300 pali żywcem w stodole. Sąsiedzi i znajomi bestialsko zamordowali sąsiadów i znajomych. Z jakiego powodu? Nie wiadomo? Podobno z niemieckiej inspiracji. Wystarczyła więc tylko... inspiracja! „ Pogrom kielecki”, 4 lipca 1946r. Plotka o porwaniu kilkuletniego chłopca przez miejscowych Żydów wystarcza, jako pretekst do wywołania zamieszek, w których ginie ok. 40 osób żydowskiego pochodzenia. „Pogrom mławski”, 27 czerwca 1991. Wypadek samochodowy, jakich wiele na polskich ulicach, wywołuje antycygańskie zamieszki w Mławie. Dlaczego? Bo sprawcą nie był Polak, tylko… Rom.
Kryzysy polityczne i działania wojenne także dają preteksty do zbrodni na ludzkości. W czasie I wojny światowej w Imperium Osmańskim dokonano rzezi na ludności ormiańskiej, mordując ok. 1,5 mln osób. Bolszewickie natomiast władze ZSRR doprowadziły do głodu na Ukrainie w wyniku czego życie straciło ponad 10 milionów ludzi. Z nie mniej wstrząsającymi skutkami traktowano Tatarów Krymskich oraz innych nierosyjskich obywateli Kraju Rad. Krwawy był komunizm i faszyzm. „Noc kryształowa” z 9 na 10 listopada 1938r. Zamordowano ok. 90 Żydów, a ponad 30 tys. wywieziono do obozów. Co gorsze jednak, stała się ona preludium do Holocaustu niespotykanego w swojej skali nigdy wcześniej. Pretekstem był zamach dokonany w Paryżu przez młodego chłopaka, Herszela Grynszpana, na niemieckiego dyplomatę w odwecie za deportację jego rodziny z Hanoweru do Zbąszynia. Do zbrodni na ludności innych narodowości czy wyznań doprowadza także nacjonalizm. Przykładem może być „Rzeź wołyńska” dokonana przez Ukraińców w latach 1943 – 1944. Wymordowano wtedy ok. 60 tys. Polaków, ale także Żydów, Ormian oraz osób innych narodowości.
Niestety, w naszych czasach i na naszym kontynencie również doszło do wielu haniebnych zbrodni. Dokonywane były na tle religijnym i narodowościowym, na przykład w Irlandii Północnej. Miejsce miały też nacjonalistyczne czystki etniczne, jak te po upadku Federalnej Republiki Jugosławii. W Bośni, w Srebrenicy dokonano ludobójstwa na ludności muzułmańskiej. Sprawcami mordu byli bośniaccy Serbowie. Życie wtedy straciło prawie 10 tys. osób, ale wojna na Bałkanach pochłonęła ponad 100 tys. istnień ludzkich. Znów znajomi walczyli ze znajomymi, a sąsiedzi mordowali sąsiadów.
Podobnych przykładów można podać oczywiście więcej. Łączy je jeden element – pokłady zła, jakie skrycie tkwią w każdym człowieku, a które, jeśli ktoś sprytnie zadziała, ujawnić się mogą niemalże w dowolnej chwili. Dlatego na ataki terrorystyczne, również ten ostatni w Paryżu, patrzeć trzeba także poprzez pryzmat tych doświadczeń. Niewykluczone jest bowiem, że mają one coś więcej na celu, niż wywoływanie tylko strachu oraz chaosu w Europie. Może chodzi o sprowokowanie atymuzułmańskich kaźni. Te natomiast mogłyby dać powód do wystąpienia przeciw Europejczykom ich sąsiadów i znajomych. Też Europejczyków, tylko o innej narodowości, o innym kolorze skóry i o innym wyznaniu. Spirala przemocy doprowadziłaby do aktów zemsty i krwawych odwetów, a rzeka krwi wzburzoną falą popłynęłaby przez Stary Kontynent. Islamskim terrorystom być może właśnie o to chodzi, o zniszczenie Starego Kontynentu, ale… naszymi rękoma!
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
