Gale wręczenia odznaczeń państwowych to wydarzenia, które zazwyczaj przebiegają według wszystkim doskonale znanego scenariusza. Tym razem było jednak inaczej. Gdy minister już trzymał w ręku dyplom potwierdzający wręczenie odznaczenia zobaczył, czyj podpis na nim widnieje. Z jego twarzy zniknął uśmiech. Dygnitarz zamarł w bezruchu, a za nim cała sala. Nastała cisza... Po chwili, bez słowa wyjaśnienia zszedł ze sceny i usiadł na swoim miejscu. Konferansjerzy, organizatorzy, zaproszeni goście - a przede wszystkim niedoszły odznaczony - nikt nie był w stanie zrozumieć, co się wydarzyło... Zapadła pełna konsternacja. Dopiero później poznaliśmy powód, dla którego wręczający przedstawiciel rządu Prawa i Sprawiedliwości nagle zszedł ze sceny. Okazało się, że na dyplomie widniał podpis ministra poprzedniego rządu, a nie… ministra PiS!
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/
#WolneSądyWolneWyboryWolnaPolska #PolskaWUE #Zostajemy #PolacyZaUE #PolesForEU #Artykuł7 #Zle2Lata #MyChcemyUnii #RacjonalnaPolska #GorszySort #Wolność #Demokracja #Przedsiębiorczość #Gospodarka #PlatformaObywatelska #PO #Wielkopolska #ParlamentEuropejski #EPP #EPL #WolnePaństwo #WolneSądy #WolneWybory #Solidarność #NSZZSolidarność #Polska #Europa #AdamSzejnfeld #LechWałęsa #Wałęsa #PrezydetWałęsa #Wielkopolska
