Niemcy to Szwaby, naziści. Rosjanie to kacapy, bolszewicy. Romowie to Cygany, złodzieje. Żydzi to parchy, skąpcy. Ukraińcy z kolei to banderowcy, a Litwini to nacjonaliści. Francuzi to żabojady, a Włosi to makaroniarze. Wszyscy Arabowie to ciapaci. A islamiści to oczywiście… terroryści! Takie obraźliwe sformułowania możemy przeczytać nie tylko na anonimowych forach internetowych, ale usłyszeć także na polskiej ulicy, w knajpie, czy w centrum handlowym. Niestety, padają one niekiedy również i w debacie publicznej. Tak oto o innych mówi się u nas często, i to w sensie narodowym, czy państwowym, zawsze zbiorowym. Powołując się na kolor skóry, pochodzenie lub wyznanie. Jednocześnie fundamentalnie obrażamy się, jeśli podobnie nieuprawione określenia kierowane są zbiorowo wobec nas, wobec Polaków…
Poseł do Parlamentu Europejskiego
www.szejnfeld.pl
www.kobiecastronazycia.pl
www.facebook.com/PoselSzejnfeld/
www.twitter.com/szejnfeld
www.instagram.com/szejnfeld/
