Minister Jacek Rostowski zrobił słusznie mówiąc, że Polska nie weźmie udziału w Unii Bankowej w obecnej formie, ale ostatecznym celem powinno być jednak przyłączenie się do niej
REKLAMA
Nie jest w interesie Polski przystąpienie do jakiejś organizacji nie mając żadnego wpływu na to jak ta organizacja funkcjonuje. To prawda, ale trzeba też wsłuchiwać się w to, co mówi unijny komisarz ds. budżetu, Janusz Lewandowski, w końcu Polak.
Lewandowski powiedział w zeszłym tygodniu, że Polska ma przed sobą “jeden z poważniejszych strategicznych wyborów”, że “pociąg strefy euro będzie odjeżdżał”, i że pozostawanie poza Unią Bankową “może pogorszyć zewnętrzną wycenę polskiego systemu bankowego”, nawet jeśli teraz jego kondycja jest bardzo dobra.
Ma racje.
Są tacy w Polsce, którzy w takich sytuacjach chętnie powołują się na przykłady Szwajcarii czy Norwegii jako krajów, które ściśle współpracują z UE nie będąc formalnymi członkami jej licznych instytucji a więc tym samym nie mając tych wszystkich obowiązków, które mają członkowie tychże instytucji.
Ale Polska nie jest Szwajcarią ani Norwegią. Te państwa są małe, bogate i od dekad skutecznie budują swoją markę narodową.
Polska natomiast jest post-komunistyczną, wschodzącą gospodarkę i wciąż biedna w porównaniu z zachodnymi państwami.
Czy to sprawiedliwe czy nie, inwestorzy zagraniczni wciąż bardziej ufają starej Europie niż nowej. I jeśli wydarzyłby się kolejny kryzys typu Lehman Brothers i panika rządziłaby rynkami to wtedy pieniądze zostaną wycofane z wszystkich rynków postrzeganych jako niepewne.
Jeśli Polskie banki będą poza Unią Bankową to zapewniam, że bedą uważane za niepewne, abstrahując od tego jaką mają rzeczywistą sytuację finansową.
Dla wielu inwestorów Polska jest wiarygodna dzięki temu, że jest w UE. Ale jeśli zaczną czuć, że Polska płynie zbyt daleko od głównego nurtu Europy, to ta wiarygodność ucierpi.
Do tego szansa by Polska mogła liczyć na jakąś pomoc jeśli będzie w kłopotach zaistnieje tylko w sytuacji kiedy jej potencjalne bankructwo będzie również problemem dla potentatów europejskich.
Tylko dzięku temu Grecja, Portugalia, Irlandia czy Hiszpania otrzymały pomoc.
Minister Rostowski powinien oczywiście zawalczyć o jak najlepszy układ dla Polski w tej Unii Bankowej i jego twarda pozycja negocjacyjna powinna w tym pomóc.
Minister Rostowski powinien oczywiście zawalczyć o jak najlepszy układ dla Polski w tej Unii Bankowej i jego twarda pozycja negocjacyjna powinna w tym pomóc.
Teraz zobaczymy co Europa położy na stole dla Polski.
