SLD i Ruch Palikota idą na wojnę z grupą senatorów. Wszystko przez projekt uchwały pod nazwą "stanowisko Senatu RP w sprawie udziału świeckich i duchownym katolików w debacie publicznej". Według lewicowych formacji to bardzo niebezpieczna uchwała, ponieważ grozi wzrostem znaczenia duchownych. Ma ich zachęcić do komentowania wydarzeń politycznych, a nawet doprowadzić do sytuacji, w których premier, czy prezydent na uroczystościach państwowych będą przemawiać po biskupach. W uzadnieniu dokumentu znajduje się też zdanie, które kwestionuje legalność ugrupowań antyklerykalnych.
REKLAMA
- Zarówno świeccy, jak i, duchowni katolicy mają pełne i oczywiste prawo do prezentowania swojego stanowiska w debacie publicznej. Prawo to mają oni chociażby z racji posiadania pełni praw, przysługującym obywatelom polskim - to pierwszy punkt dokumentu, do którego dotarłem.
- Senat RP wzywa wszystkie te siły polityczne, które starają się budować swoją obecność w debacie publicznej na kwestionowaniu prawa Kościoła do równoprawnego w niej udziału, do zaprzestania tego typu działań - głosi punkt piąty. Dariusz Joński, rzecznik SLD będzie apelował do marszałka Senatu o wycofanie tego projektu uchwały. - W tym tytule nawet jest kłamstwo, bo odnosi się tylko i wyłącznie do katolików, a przecież w Polsce mamy ponad 150 kościołów, więc ta uchwała Senatu nie powinna mieć miejsca i tylko pokazuje, że Senat nie ma co robić - mówi Superstacji Joński. Inicjatorzy projektu tłumaczą, że antyklerykalizm w naszym kraju nie dotyka w takim stopniu prawosławia, czy protestantyzmu, jak katolicyzmu.
- Gdyby weszła w życie ta uchwała, to przy państwowych uroczystościach biskup-ksiądz mógłby mówić, że może wypowiadać się, kto wie, może nawet przed prezydentem, przed premierem zabierać głos. Co więcej będzie miał prawo oceny zjawisk i postaw politycznych, społecznych, więc ta uchwała byłaby taką przepustką, żeby księża mogli zawierać głos w każej sprawie, a przede wszystkim w tych sprawach politycznych - tłumaczy swój niepokój Joński.
Według Jana Filipa Libickiego, senatora PO, lewica wyolbrzymia znaczenie uchwały. - Ja wiem, że być może członkowie Ruchu Palikota, a zwłaszcza członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej tęsknią do czasów z głębokich lat 50., gdzie kapłani mieli ustawowy zakaz wejścia do szpitala. Gdzie w ogóle nie było możliwości, żeby osoby duchowne funkcjonowały w przestrzeni publicznej, ale te czasy się na szczęście skończyły - mówi Superstacji senator.
Senatorowie uzasadniają projekt uchwały wypowiedziami parlamentarzystów Ruchu Palikota jakoby hierarchowie Kościoła Katolickiego nie mieli prawa wypowiadać się publicznie na tematy związane z polityką, np. odnośnie ustawy o związkach partnerskich. - Takie propozycje senatorów utwierdzają mnie w przekonaniu, że możemy w budżecie zaoszczędzić 110 milionów i zlikwidować Senat - komentuje Artur Dębski, wiceprzewodniczący Ruchu Palikota. Według niego przedstawiciele kościoła katolickiego i tak uczestniczą we wszystkich uroczystościach oraz imprezach, gdzie zajmują honorowe miejsca. - Więcej się nie da już dla nich zrobić. Chyba, że zaproponujemy Rydzykowi fotel ministra finansów. To już będzie krok taki awangardowy ze strony senatorów - mówi Superstacji Dębski.
- Kościół katolicki działa legalnie w Polsce, podobnie jak wszystkie inne podmioty korzysta z gwarancji konstytucyjnych, w tym gwarancji wolności słowa. Wzywanie do pozbawienia tych praw jest jawnym dążeniem do złamania podstawowych zasad ustawy zasadniczej. Stosowne organy powinny zbadać, czy partia polityczna głosząca tego typu poglądy ma prawo działać w świetle obowiązujących przepisów - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały. Ostatnie zdanie SLD i Ruch Palikota odbierają jako propozycję delegalizacji ich działalności. Autorzy uchwały utrzymują, że w swoim krytycznym podejściu do kościoła oba ugrupowania nawiązują do komunizmu, co może budzić wątpliwości prawne.
Pod projektem uchwały podpisali się senatorowie: Grzegorz Bierecki, Mieczysław Gil, Jan Maria Jackowski, Maciej Klima, Robert, Mamątow, Andrzej Pająk, Grzegorz Wojciechowski (PiS, Kazimierz Jaworski (Solidarna Polska) i Jan Filip Libicki (PO). Ten ostatni jest spokojny o wynik głosowania w sprawie uchwały. - Trudno się wypowiadać przed głosowaniem, ale chcę zwrócić uwagę, że w Senacie nie ma ani przedstawicieli SLD, ani Ruchu Palikota - mówi Superstacji Libicki.
