Siedzimy u pana Mariana. Pan Marian: emerytowany kolejarz. Mieszka w dolnośląskim miasteczku pełnym torów. Wpływ kultury niemieckiej.

REKLAMA
Pan Marian całe życie przestawiał zwrotnicą te tory. Kawaler, więc oddaje się pasjom: gra na akordeonie i ogląda telewizję. W telewizji „Stawka większa niż życie”. Kloss próbuje uratować kolejowy transport więźniów, który przez pomyłkę mają wysadzić partyzanci.
Pan Marian wybucha śmiechem.
Co?
Wtedy były semafory strzałkowe a nie świetlne. Rzeczywiście: w telewizorze semafor świetlny. Więc były i strzałkowe? Tracimy zainteresowanie filmem, ale pan Marian dalej ogląda podekscytowany.