Znowu promienny, świeży, słoneczny poranek.

REKLAMA
Bardzo przyjemnie zasiąść po śniadaniu z papierosem, przy otwartych drzwiach balkonu, do pisania dziennika czy listów; ale byłby już czas, żebym z próżniactwa czasu przewrotu i emocji powrócił do pracy nad 'Józefem'. Zresztą ciężkie przeżycie 'wakacyjne' nie jest chyba bezowocne. Wiąże je często z nowelą o 'Fauście', następczynią 'Józefa', dzieki której dokonałbym czegoś bardzo oryginalnego. - Wczoraj przed kolacją dyktowałem listy w interesach. Opuściliśmy potem bawialnię z powodu nadejścia innych gości i usiedliśmy razem z Fuldami w kącie dużego salonu. Dr Loewenstein z Monachium, który mieszka w Paradiso. Ożywione rozmowy przy piwie o rewolucji. Bermann zadzwonil z Rapallo, żeby wyrazić swój optymizm.