Taicang
Taicang foto Emmanuel Tardi

Od mojego startu w Pucharze Świata minął już miesiąc, a od ostatniego wpisu jeszcze więcej. Tak więc, mam trochę do nadrobienia.

REKLAMA
Na początku chciałam Wam wszystkim jeszcze raz ślicznie podziękować za wszystkie gratulacje :) Co prawda emocje już dawno opadły, ale dalej bardzo się cieszę z tego, że po raz drugi poprawiłam rekord Polski. Tym bardziej, że moje przygotowania zakłóciła choroba i do końca nie wierzyłam w to, iż mogę póść rekord życiowy. Doszła do tego jeszcze bardzo długa podróż i brak aklimatyzacji, co niestety nie sprzyja dobrym wynikom. Na szczęście mój trener, Szymon Wdowiak dodał mi wiary w siebie i sprawił, że pomimo wszystko walczyłam ;)
Start w Pucharze Świata, był dla mnie bardzo dobry sprawdzianem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy. Wiem już ze zawodniczki są bardzo mocne i na pewno nie będzie łatwo. Jednak nie poddam się i będę walczyć z całych sił o jak najwyższe miejsce, a na ile to wystarczy zobaczymy. Przede mną ponad dwa miesiące przygotowań, aby być w jeszcze lepszej dyspozycji niż poprzednio, więc wszystko może się zdarzyć.
logo
W przerwie pomiędzy obozami miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu motywacyjnym dla dzieci z Akademii Przyszłości, na którym to opowiedziałam o sporcie i życiu na walizkach. Dzieci bardzo uważnie słuchały i zadawały pytania. Mogły również pierwszy raz spróbować swoich sił w chodzie sportowym. Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem i oczywiście pamiątkowym zdjęciem. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tak wielu wspaniałych ludzi i podzielić się swoimi doświadczeniami.
logo

Po Pucharze nie mogło oczywiście zabraknąć czasu na odpoczynek i regenerację. Kilka dni spędziłam u moich przyjaciół w Warszawie, a następnie wróciłam do Katowic, gdzie udało mi się w końcu być na awfaliach, bo co roku w tym czasie byłam na obozie lub na zawodach, oraz spotkać się z moją licealną klasą.
Po czasie spędzonym na aktywnym wypoczynku, teraz przyszła pora na ciężką pracę i przygotowania do najważniejszego startu w tym roku. Przede mną już jutro start na 5000m w Mielcu, a następnie zgrupowanie w Spały.
Udanego weekendu Kochani
Pozdrawiam,
Agnieszka