W tym Nowym Roku życzę Wam szczęścia, zdrowia, pogody ducha oraz spełnienia wszystkich noworocznych postanowień. Tego roku jak nigdy, nie zaczęłam z nowymi postanowieniami co muszę koniecznie osiągnąć, co zrobić, a z czego zrezygnować. Myślę, że na takie założenia jest czas przez cały rok, ponieważ ciągle powinniśmy stawiać sobie nowe cele i do nich dążyć. Często te noworoczne są tylko chwile i mało kto o nich pamięta w kolejnym miesiącu, a jeszcze mniej osób je realizuje. Tak więc ten rok bez postanowień, ale z przemyśleniami z tego starego.
REKLAMA
Ostatnie dni przed sylwestrem minęły mi w bardzo miłym towarzystwie, na nauce jazdy na snowboardzie. Chwyciłam bakcyla do deski i teraz już tylko myślę kiedy uda mi się jeszcze raz pojechać w góry. Jednak na razie muszę te plany odłożyć na później, ponieważ od 9 stycznia przebywam na zgrupowaniu w Portugalii. Będzie to mój jak dotychczas najdłuższy obóz, ponieważ ponad pięciotygodniowy. Do Monte Gordo jeżdżę już od kilku lat i bardzo chętnie wracam. Przede mną okres dość ciężkiego i zarazem intensywnego treningu, ponieważ planuję już na początku sezonu uzyskać minimum kwalifikacyjne na Mistrzostwa Świata w Moskwie. O tym wszystkim będę informować na bieżąco. W międzyczasie jeszcze czeka mnie start na 3000m na Halowych Mistrzostwach Polski w Spale, który będzie traktowany treningowo.
Od sześciu dni przebywam na wspomnianym zgrupowaniu. Wczoraj wykonałam drugi akcent i mogę spokojnie stwierdzić, że wszystko idzie w dobrą stronę. Pogoda optymalna do trenowania około 15-20 stopni i słońce, a więc dla mnie wymarzone warunki. Dla tutejszych mieszkańców jednak zima w pełni, płaszcze i futra są na porządku dziennym i trochę śmiesznie wyglądamy w koszulkach bez rękawów i krótkich geterkach. Dla nas jest to taka polska wiosna i wszystkie ciepłe rzeczy zostawiliśmy w domu. Mam nadzieję, że zdrowie będzie dopisywało i cały plan treningowy zostanie zrealizowany.
Pozdrawiam i do usłyszenia
Agnieszka
Agnieszka
