
Panuje opinia, że polskie środowisko szefów kuchni jest zawistne i zazdrosne o wzajemne sukcesy, podważa kompetencje i umiejętności, szydzi z tych, którym się powiodło. To bzdura, albo przynajmniej nie dotyczy wszystkich. Od 30 czerwca do 2 lipca br. dziewięciu polskich szefów kuchni w niesamowitej atmosferze integracji i współpracy łowiło polskie krewetki, przedzierało się przez leśne knieje w poszukiwaniu kurek i ziół, wędziło i grillowało węgorze, wybierało ikrę z turbota, wykrawało policzki z dorsza. Na jeden niezapomniany wieczór leśniczówka w Choczewie na Pomorzu stała się tętniącą emocjami, wręcz buchającą inspiracjami świątynią kulinarną, w której spotkały się i wspólnie pracowały autorytety polskiej gastronomii.
szparagi z ziołami i oliwa smakową, owoce w adwokacie własnej roboty, chleb i masło wiejskie.
W poniedziałek rano uczestnicy wyprawy spotkali się na plaży, aby wypłynąć na połów ryb. Niestety sztorm uniemożliwił wyjście w morze. Szefowie musieli ograniczyć się do łowienia ryb na wędkę przeznaczoną do połowów morskich, a rybak wprowadzał ich w tajniki połowu krewetek morskich tj. garneli. W tym czasie dzięki wsparciu lokalnych rybaków udało się zdobyć ryby na plażowe gotowanie. Powstała genialna zupa rybna. Większość szefów kuchni przyłożyło się do pracy patrosząc, krojąc, doprawiając i mieszając. Swoją rolę w gotowaniu zupy miał też „diabeł morski”, którego w ramach eksperymentów kulinarnych na surowo próbował połknąć Szef Maciej Nowicki;-)))
Szefowi kuchni poszli w las. Leśniczówka.
Z koszykami, w kaloszach szefowie poszli w las i zbierali zioła, które przed gotowaniem fachowym okiem zmierzyła Pani Teresa. Efekty poszukiwań leśnych znalazły się na talerzach, które eksponowały kompozycje smakowo-wizualne poszczególnych szefów kuchni, a głównym wątkiem były oczywiście polskie ryby: sandacz, dorsz, śledź, diabeł morski, turbot, węgorz… Szefowie niezwykle kreatywnie korzystali w tradycyjnych i nowoczesnych techniki obróbki cieplnej: wędzenie na drewnie olchy i modrzewia, gotowanie w kociołku, grillowanie, pieczenie na desce w niskiej temperaturze, opiekanie…
- wędzony węgorz na korze brzozowej, ze szczawikiem zajęczym, trybulą ogrodową, niedźwiedzim czosnkiem oraz turbot na słodko w pęczaku, z sosem jagodowym, płatkami róży, stewią (Szef Maciej Nowicki),
- turbot pieczony w korze brzozowej z leśną sałatką z jagód, kurek, groszku cukrowego, pokrzywą, listkami rumianku i szczawiku (Szef Witek Iwański),
- karmelizowany soczysty turbot z sosem z kwiatów czarnego bzu, z kurkami, mchem leśnym, klarowanym masłem oraz zaskakująca ikra z turbota smażona na głębokim tłuszcza (Szef Adam Chrząstowski),
- śledzie z czosnkiem na buraku oraz wyjątkowy sos z pietruszki i ikry do węgorza i chipsów z podlaskiego kindziuka (Szef Arleta Żynel),
- dorsz pieczony pikowany młodymi pędami jałowca opiekany w niskiej temperaturze przy ogniu, sałatka z kurek i pęczaku, chutney z jagód, śnieg z kalafiora (Szef Paweł Oszczyk),
- sandacz, pure z kalafiora, przepalone kurki, zioła leśnie i bez „Sandacz i Choczewo” (Szef Adam Woźniak),
- pieczone i marynowane śledzie w sosie z maślanki, ziemniaki z ogniska, młoda sosna, jagody w zalewie z jabłkowego octu (Szef Andrzej Polan),
Warto wspomnieć o nieprzeciętnej aranżacji dań podanych na palonym pniu wg Szefa Sebastian Krauzowicz, na którym królowały turbot, pieczone w ognisku marchewki, pure z kalafiora, jagody i blanszowane kurki oraz węgorz na zwojach z kory klonu w wykonaniu Szefa Macieja Nowickiego.
Świetnie prezentowało się też danie „Ryba w lesie” czyli policzki i karczki z sandacza, kurki szczawik zajęczy, oliwa koperkowa wg Szef Łukasz Toczka.
Inicjatorką akcji jest Pani Justyna Zdunek, która wspólnie z Szefem Kuchni Łukaszem Toczkiem tworzy gdańską restaurację Metamorfoza. To spotkanie to zaprzeczenie imprez konkursowych. Chcieliśmy, aby szefowie kreowali, ale przede wszystkim stworzyli zespół, bawili się i wzajemnie inspirowali gotując. Wymieniali opinie i poznali się bliżej. Jesteśmy niesamowicie zaskoczeni, jak tak wybitne osobowości kulinarne potrafią w błyskawiczny sposób tworzyć stworzyć kreatywny i wspierający się zespół. To świadczy o klasie tych ludzi, udało nam się zaprosić to niesamowity zespół”.
Rzecznikiem i współorganizatorem akcji jest Agnieszka Małkiewicz, która wspólnie z Justyną Zdunek prowadzi program Metamorfoza Gdańsk Pronature. Wszelkie dodatkowe informacje, relacje zdjęciowe, wywiady: kontakt@agnieszkamalkiewicz.pl, tel. 695 672 986.
Dziękujemy też naszym sponsorom, którzy wsparli akcję. Dobry nastrój i dopełnienie smaku zawdzięczamy winom Jacob's Creek..
Tekst linka
Tekst linka
