Dnia 12.12.2014 r. będzie miała miejsce premiera drugiej płyty Pani Galewskiej, która napisała muzykę do wierszy Williama Blake’a. Utwory dostępne będą do kupienia tylko w sieci internetowej. Już dziś w naTemat możesz posłuchać singla z tej płyty pt. The Fly.
REKLAMA
William Blake: Czy miewa Pani wizje?
Pani Galewska: Hahaha! Dlaczego?! Nie. Wiem, że Pan miał. Należę do tych, którzy świadomie używają wyobraźni, ale nie wiem, czy to są wizje. Chyba raczej bezpiecznie się „odklejam”. Może niech mówi pan do mnie na „ty”. W końcu zrobiliśmy razem płytę! Ja oczywiście nie śmiem odwzajemnić się tym samym z szacunku.
WB: Moja kultura osobista trochę mi na to nie pozwala, ale takie macie czasy. Jaki symbol jest dla ciebie najważniejszy?
PG: Jeśli koniecznie muszę iść do toalety, to kółko na drzwiach. Jeśli są sezonowe obniżki, to „%” na witrynach sklepowych, jeśli są święta, to choinka. A dla Pana? Anioły?
WB: Z jakiego powodu twój wybór padł na mój wiersz "Angel", który zamieściłaś na debiutanckiej płycie? Czy jakieś anioły pomagały w jej procesie kreacji? Bo mi bardzo często.
PG: To był przypadek. Wtedy jeszcze pana nie znałam. Potrzebowałam na szybko jakiegoś tekstu do piosenki. Nie znam osobiście Jacka Cygana, a sama tekstów nie piszę. Pozostał mi Internet. Poczytałam kilka angielskich wierszy i bardzo spodobał mi się właśnie pana wiersz.
PG: To był przypadek. Wtedy jeszcze pana nie znałam. Potrzebowałam na szybko jakiegoś tekstu do piosenki. Nie znam osobiście Jacka Cygana, a sama tekstów nie piszę. Pozostał mi Internet. Poczytałam kilka angielskich wierszy i bardzo spodobał mi się właśnie pana wiersz.
WB: Dlaczego dziś, wieki po śmierci mej osoby, sięgasz po tę twórczość?
PG: Dobrze nam się ułożyło przy pierwszym podejściu. Pomyślałam, że można by już wykorzystać naszą znajomość i stworzyć razem coś nowego. Mam nadzieję, że się pan nie gniewa!
WB: Nie, nie gniewam się! Ja nie jestem nerwuskiem. Czy nie sądzisz... och, przepraszam po tysiąckroć, muszę coś bez zwłoki namalować. Doznałem właśnie widzenia, które doprasza się
przelania na papier. [po dwóch minutach] Gotowe. Finis coronat opus, koniec wieńczy dzieło, jak mawiali starożytni. Proszę o wybaczenie, że ma chęć tworzenia wzięła górę nad obowiązkami dziennikarskimi. Mam nadzieję, że nie żywi Pani urazy. Wracając do pytania - nie przeszkadza ci korzystanie z obcego mimo wszystko języka w promowaniu swojej twórczości w Polsce?
przelania na papier. [po dwóch minutach] Gotowe. Finis coronat opus, koniec wieńczy dzieło, jak mawiali starożytni. Proszę o wybaczenie, że ma chęć tworzenia wzięła górę nad obowiązkami dziennikarskimi. Mam nadzieję, że nie żywi Pani urazy. Wracając do pytania - nie przeszkadza ci korzystanie z obcego mimo wszystko języka w promowaniu swojej twórczości w Polsce?
PG: Mi nie, a panu?
WB: Czy to pytanie jest podchwytliwe?
PG: Nie.
WB: Proszę sobie śpiewać nawet po węgiersku. Rozumiem, że ci to nie przeszkadza?
PG: Zupełnie mi to nie przeszkadza. Innym może trochę. Co człowiek to lingwista. Dużo mamy tu osób, które chciałyby poprawiać, ale dla mnie najważniejsza jest muzyka. A dla tych, którzy nie rozumieją, załączam książeczkę z pana wierszami!
WB: Czy masz w planach sięganie po kolejne starsze - chlip, chlip [łka w ciszy], jakiż czas ten nieubłaganym się zdaje, że moją niegdysiejszą współczesność klasyką należącą do przeszłości nazywać każe [wraca do normalnego głosu] - utwory / wiersze / poematy czy pieśni? A może obmyśla Pani swój muzyczny plan na Szekspira?
PG: Świetne! Był już film wierszem „Romeo i Julia”, może skonstruuję długą formę muzyczną do dramatu, każdy akt będzie osobną piosenką! Dziękuję za pomysł. Obecnie zastanawiam się nad wymyśleniem nowego gatunku muzycznego, który będzie królował na świecie w 2016 roku.
WB: Czy moje teksty niosą dla ciebie ważną pod względem metafizycznym i wielorakim zarazem mnogość znaczeń i ich interpretacji? Może to jedynie nośnik dźwięków?
PG: Ale pan składa zdania. Nic nie rozumiem. Może pan powtórzyć?
powtarza
PG: Każdy powinien robić to, na czym się zna. Ja nie znam się na pisaniu, więc dobrze, że pan zajął się tekstami. Ja chcę po prostu śpiewać. Wiem, że nie zubożę ludzi, śpiewając pana teksty.
PG: Każdy powinien robić to, na czym się zna. Ja nie znam się na pisaniu, więc dobrze, że pan zajął się tekstami. Ja chcę po prostu śpiewać. Wiem, że nie zubożę ludzi, śpiewając pana teksty.
WB: I ostatnie pytanie - czy śpiewasz często dla samej siebie, dla własnej przyjemności, by dzień okrasić sobie dodatkową radością?
PG: Nie – mój pies się denerwuje, kiedy słyszy jazz z płyty, perkusję i kiedy śpiewam.
WB: Dozgonnie wdzięcznym za czas przez Panią poświęcony. A żem nieżywy już i zgon dawno za mną, za przywrócenie do świadomości szerszej także oddaje pokłon. Życzę powodzenia i odwzajemniam się cytatem z Krasickiego "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"! Powodzenia!
PG: Ja dziękuję za współpracę, ściskam i pozdrawiam serdecznie!
Dnia 12.12.2014r. będzie miała miejsce premiera drugiej płyty Pani Galewskiej, która napisała muzykę do wierszy Williama Blake’a. utwory dostępne będą do kupienia tylko w sieci internetowej na stronie WŁAŚNIE TEJ
