Rozdział pierwszy

REKLAMA
Wiele wokalistek powiada, że zaczęły śpiewać tuż po narodzinach, jak również, że pojawiły się na scenie po raz pierwszy w wieku trzech lat, zdobywając przy tym pierwsze nagrody. Nierzadko też Grand Prix. U mnie było inaczej. Zaczęłam śpiewać już w okresie prenatalnym. Moimi odbiorcami siłą rzeczy nie mogły być lalki i misie. Śpiewałam dla narządów wewnętrznych. Cudownie reagowały. Serce biło jak szalone, kiedy śpiewałam swoje własne kompozycje balladowe, nerki klaskały o siebie by wyprosić bisy, płuca filtrowały więcej tlenu. Największy jednak wpływ moja muzyka miała na mózg matki. Słyszałam przez brzuch, że doktor podejrzewał ciążę pozamaciczną i zarządził wykonanie badania USG głowy miast brzucha. Jakież było zdziwienie, kiedy podczas badania w głowie wykryto…
W następnej części dowiedzą się Państwo, co wykrył lekarz. I co było dalej…