Zacznijmy od pytania, bo, jak to mówią, nie ma pytania - nie ma odpowiedzi.
REKLAMA
Głupia Pani: Czy to prawda, że jeden z numerów na Pani płycie nazywać się będzie „Aminor”?
Pani Galewska: Tak.
Głupia Pani: A co, u licha, to oznacza?
Pani Galewska: A skąd pani w ogóle wytrzasnęła tak skrywaną informację?
Głupia Pani: Skądinąd.
Pani Galewska: No, śmieszny żart.
G.P.: Dziękuję.
Pani Galewska: Tak.
Głupia Pani: A co, u licha, to oznacza?
Pani Galewska: A skąd pani w ogóle wytrzasnęła tak skrywaną informację?
Głupia Pani: Skądinąd.
Pani Galewska: No, śmieszny żart.
G.P.: Dziękuję.
P.G.: Aminor to była nazwa robocza. Najpierw było A-6, ale nie od drogi krajowej a od akordu, którym pieśń się rozpoczyna. A- to skrót od a-moll. Moll oznacza, że akord brzmi smutno i jest przeciwieństwem akordu durowego. Gdyby tonacja była durowa, czyli wesoła, zapisalibyśmy A-dur, „a” z wielkiej litery. Czyli w mollowej tonacji „a” piszemy z małej. a-moll, A-dur. W zapisie klasycznym używamy wielkiej i małej litery. W zapisie międzynarodowym używa się wielkich liter i jak chcemy zapisać akord mollowy po prostu dodajemy minusik po prawej stronie wielkiej litery. Kapiszi?
G.P.: No dobrze. A co ze szóstką?
P.G.: Szóstka to dodatkowy składnik. Akord składa się z trzech podstawowych dźwięków: prymy- pierwszy stopień, tercji-trzeci stopień i kwinty-piąty stopień. Żeby urozmaicić brzmienie dodałam sekstę, czyli szósty stopień. W tonacji a-moll mamy takie dźwięki: a, h, c, d, e, f, g, a. Czyli prymą będzie „a”, tercją „c”, a kwintą „e”. Dodałam sekstę wielką (interwały są wielkie, małe, czyste, zwiększone, zmniejszone…), podwyższone o pół tonu „f”, co daje „fis” i voila!
G.P.: Świetne! (pod nosem) A-dur, a-moll, fis, c, a… A co z Aminor?
P.G.: Minor i major to nazwy angielskie. Minor to moll, a major mówi się na akord durowy.
G.P. : Ciekawostka! No przecież! Że też wcześniej nie skojarzyłam. Myślałam, że to jakiś pani znajomy kosmita, hahaha, taki żart.
P.G. : Pani jest lekko rąbnięta. Wychodzę.
