Umarł najsłynniejszy na świecie muzyk grający na sitarze.

REKLAMA
W wieku 92 lat zmarł w szpitalu w USA. Nie udało mu się dojść do siebie po operacji.
Współpracował z takimi muzykami jak Yehudi Menuhin, John Coltrane, uczył też gry na sitarze Georga Harrisona, którego pierwsze nieporadne kroki można zobaczyć i obśmiać tu:
Mimo wszystko czegoś tam Beatlesów nauczył, jak i wielu innych na całym świecie, dlatego zapalmy gwiazdkę w kwadratowym nawiasie. ->