BEZ WSTĘPU

REKLAMA
Dostałam taką wiadomość:

Hej,
Chciałam tylko napisać, że po twoim koncercie, który zagrałaś jakiś czas temu w XYZ , Alabama, USA (miasto zmienione) naszła mnie pewna myśl. Mianowicie uważam, że jesteś bardzo zdolną i wrażliwą osobą stworzoną do tego aby komponować muzykę i śpiewać, ale jest jedno ale. Trochę tracisz na tym, że próbujesz wszystko robić sama. Sama grasz na klawiszach, sama na gitarze, sama śpiewasz i obsługujesz elektronikę... Taka trochę Zosia Samosia z Ciebie. Szkoda trochę. Myślę, że przez to nie możesz się skupić na śpiewaniu i robić tego tak dobrze jak byś mogła... Dlaczego nie śpiewasz z zespołem? Dobrych muzyków jazzowych i nie tylko w Polsce jest sporo. Powinnaś się otworzyć bardziej na ludzi, czerpać od nich i mnożyć w ten sposób swój talent. Myślę, że z profesjonalnym zespołem nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zaczęła grać koncerty i wydawała płyty na większą skalę i na wyższym poziomie technicznym. Jak np. Aga Zaryan, którą również bardzo lubię.
Przed chwilą pisałam tu o dobrych radach POPRZEDNI WPIS

To jest okropne!
logo

wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Sytuacja muzyków w Polsce jest zła. Nie wiem, jak jest za granicą, ale każdy, kto w tym kraju chce grać coś trochę lepszego, musi liczyć się z tym, że ryzykuje. Myślisz, że muzyk jazzowy ma w basenie cztery domy, a na śniadanie zjada Porsche?

^^^śmiech^^^
Otóż nie. Polski muzyk jazzowy będący na światowym poziomie musi zatrudniać się w szkole lub na uczelni i mówić, że dzielenie się wiedzą z innymi jest jego powołaniem. Ponieważ z grania koncertów po prostu się nie utrzyma.
Mogłabym siedzieć w domu i już nigdy nie zagrać ani jednego koncertu po występie w The Voice. Mogłabym wspominać, jak cudownie było zagrać w białej bluzce i granatowej spódniczce jakiegoś prostego Haydna na skrzypeczkach w podstawówce. Ale staram się, jak mogę. Nie gram koncertów z zespołem, bo musiałabym brać kredyty, żeby im zapłacić. Nikt nie gra za darmo.
Jednym ze sposobów, żeby jakoś przeżyć i móc grać dalej jest występ na otwarciach Rossmana czy Biedronki. I chyba najwdzięczniejszym, bo po pierwsze - zapłacą za granie, po drugie - nie głaszczą, żeby za chwile kopnąć w pupę, jak fani, co dziś lubią, ale jutro już nie (pacz: Lady Gaga i zatrważający spadek sprzedaży jej nowej płyty).
Ale potem czytaj te maile od fanów, co krzyczą, że się sprzedałeś.

Jedną z cech ludzi młodych jest to, że myślą, że wiedzą wszystko. Kiedyś byłam młoda, też pouczałam The Gitarzystę, że może sobie zagrać o pół tonu niżej i będzie mu o wiele łatwiej, bo nie będzie musiał się męczyć z B-durem.
logo

Apeluję po raz drugi. Rozważcie sprawę Ukrainy w kontekście Unii Europejskiej, adoptujcie psa, kupcie babci motek i druty pod choinkę - to są rzeczy, na które możecie mieć wpływ.
p.s. do autorki maila - właścicielka klubu, w którym wtedy grałam do tej pory mi nie zapłaciła i wygląda na to, że nie zamierza.
p.s.2
Przypomniałam sobie jeszcze - ostatnio kolega, z którym grałam koncert opowiedział historię, jak po graniu, gdzie zespół dochód miał jedynie z biletów, po równym podzieleniu na wszystkich członków wyszło 5,60 zł . ;0 lol