Jestem wdzięczna wszystkim obecnym i przyszłym lekarzom, bo zdecydowali się Państwo poświęcić obowiązkowi troski o zdrowie i życie drugiego człowieka.
REKLAMA
W ostatniej chwili musiałam zrezygnować z uczestnictwa jako prelegentka w I Ogólnopolskim Studenckim Forum Onkologicznym. Napisałam więc do uczestników list.
Szanowni Państwo!
Gdybym z Państwem teraz była, zaczęłabym od tego, że bardzo jestem wdzięczna wszystkim obecnym i przyszłym lekarzom, bo zdecydowali się Państwo poświęcić obowiązkowi troski o zdrowie i życie drugiego człowieka.
Gdybym z Państwem była, wyraziłabym jednak zaraz zaniepokojenie tym, że według badań to uczucie troski przemija mniej więcej już na trzecim roku studiów, kiedy studenci mają coraz częściej do czynienia z chorymi. I pewnie podkreśliłabym, że czasem bezpowrotnie tracą wtedy zdolność do empatycznej relacji z pacjentami, po prostu z drugim człowiekiem, a przede wszystkim kontakt ze sobą samym i własnymi emocjami.
Gdybym z Państwem była, próbowałabym więc Was z całych sił przekonać, że gdy się tak dzieje, jest to wielka strata dla nas, pacjentów. Dlaczego? Bo empatia ma wielką moc budowania uzdrawiających relacji pomiędzy lekarzami i pacjentami.
Nie wierzycie? Sprawdźcie sami. Na przykład w Google. Hasło clinical empathy. Ja, na sam początek, a być może ktoś zabierze te myśli na całe życie, wybrałam dla Was taką, inspirującą dla mnie, krótką historyjkę:
Nie wierzycie? Sprawdźcie sami. Na przykład w Google. Hasło clinical empathy. Ja, na sam początek, a być może ktoś zabierze te myśli na całe życie, wybrałam dla Was taką, inspirującą dla mnie, krótką historyjkę:
Gdybym z Państwem była, powiedziałabym teraz: szkoda, że tego nie uczą na studiach.
Ale mnie z Państwem nie było.
Były za to na sali organizatorzy Forum, dzięki którym o empatycznej relacji między lekarzem i pacjentem wreszcie się na studiach rozmawia. Trzymam za Was kciuki, aby to zagadnienie weszło do programu studiów na stałe. Najskromniej, na listę zajęć dodatkowych.
Były za to na sali organizatorzy Forum, dzięki którym o empatycznej relacji między lekarzem i pacjentem wreszcie się na studiach rozmawia. Trzymam za Was kciuki, aby to zagadnienie weszło do programu studiów na stałe. Najskromniej, na listę zajęć dodatkowych.
I życzę, aby Państwu się chciało poszukiwać źródeł empatii. A kiedy zrozumiecie i poczujecie jej moc, abyście nigdy jej nie utracili.
