Pewien znany prawnik amerykański pomógł wydać tomik wierszy pióra... więźniów Guantanamo. Z setek poematów Pentagon pozwolił opublikować dwadzieścia dwa, bo reszta "stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA."

REKLAMA
Jeden z więźniów, który przebywa w Guantanamo już jedenaście lat, bez żadnych zarzutów,bohater utworu PJ Harveya, napisał w wierszu, który dostał pozwolenie Pentagonu na to, by ujrzał światło dzienne:
„(...)Pokój, mówią.
Pokój umysłu?
Pokój na ziemi?
Pokój- jakiego rodzaju?
Widzę, jak rozmawiają, kłócą się, walczą
Jakiego rodzaju pokoju szukają?
Czemu zabijają?Jakie są ich plany?
Czy to tylko słowa? Czemu się spierają?
Czy tak łatwo jest zabijać? Czy to jest właśnie ten ich plan?
Och, oczywiście.
Rozprawiają, spierają się i zabijają-
Walczą o pokój. (...)”
(autor: Szaker Abdurrahem Aamer, w Gitmo od 2002 roku. W tym roku wziął udział w strajku głodowym. Co istotne, w geście solidarności ze strajkującymi, dołączyli do nich: prawnik , dyrektor londyńskiej organizacji charytatywnej Reprieve, Clive Stafford Smith i były oficer MI6, brytyjskich służb specjalnych, Harry Ferguson).
Wiersz ten oraz 21 innych pojawiły się w tomiku wydanym przez Iowa University i organizację Center for Constitutional Rights dzięki inicjatywie amerykańskiego prawnika, profesora Marca Falkoffa z Northern Illinois University, który pro bono reprezentuje siedemnastu zatrzymanych w Gitmo.
Historia Marca Falkoffa jest fascynująca. W 2004 roku pojechał do Guantanamo jako prawnik wolontariusz wraz z innymi podobnymi mu działaczami i w przeciwienstwie do Maxa Kolonki, który był na wyreżyserowanej przez władze Guantanamo wycieczce turystycznej dla kukiełek, miał faktyczny dostęp do więźniów.
To zmieniło jego życie.
Jego wolontaryjna praca polega na całkowitej prawnej obsłudze (za darmo) więźniów przebywających w Gitmo. Jak powiedział, „żaden z tych facetów nie jest terrorystą, żaden z nich nie stanowi zagrożenia dla interesów Stanów Zjednoczonych”.
Pewnego dnia, poza walką o uwolnienie tych, których zwolnienie zapewnił najpierw Bush, a potem Obama, dostrzegł, że w Gitmo mieszkają też poeci. I to poeci uparci- najpierw nie wolno im było korzystać z żadnych materiałów do pisania, zatem wiersze powstawały na plastykowych kubkach przy użyciu paznokci.
Potem dostali dlugopisy, ołówki i papier, ale wszystko, co napisali, było cenzurowane, i wiersze i listy (list od córki Moazzama Begga został tak mocno oczyszczony, że jedyną czytelną linią było: „Kocham cię, tato” – co, jako żywo, przypomina zabawy Yossariana z „Paragrafu 22” J.Hellera, który jako Washington Irving szczególnie upodobał sobie listy kapelana do żony).
Z setek wierszy Pentagon dopuscił do druku tylko 22. Resztę uznano za zagrażajacą bezpieczeństwu Ameryki. Tłumacze poezji ( pisanej głownie w języku arabskim i paszto) musieli być zatrudnionymi na miejscu lingwistami posiadającymi tzw. poświadczenie bezpieczeństwa (security clearance), które daje prawo dostępu do informacji niejawnych.
Jak napisał Falkoff w przedmowie do tomiku i powiedział w wywiadach dla Amnesty International oznacza to, że wiersze są „przetłumaczone z pewnoscią poprawnie, ale niekoniecznie z finezją”, jaka charakteryzuje zwykle poezję, zwłaszcza arabską, znaną miłośnikom ze skomplikowanych konstrukcji myślowych i bogatej ornamentyki słownej.
Tłumaczom nie wolno im było korzystać ze słowników ani innych pomocy niezbędnej do przekładów.
„(...) Podnieś się i poddaj w watpliwość to, co się dzieje
Czy sprzeciwisz się złu i prześladowaniom?
Nie, nigdy nie zechcesz o tym nawet porozmawiać
Wierzysz bowiem, że jedynym sędzią jest miecz (...)”
(autor: Emad Abdullah Hasan, jemeński poeta, zatrzymany przez pakistańskie służby specjalne, kiedy był studentem tamtejszego uniwersytetu. Nie postawiono mu żadnych zarzutów)
„(...) Są artystami tortur
Są artystami bólu i zmęczenia
Są artystami obrażania i upokorzeń (...) ”
(autor: Adnan Farhan Abdul Latif, który zmarł w GITMO w wieku 36 lat prawdopodobnie wskutek samobójstwa - próby samobójcze w żargonie pracowników Gitmo określane są jako „manipulacyjne akty samouszkodzeń, a samobójstwa udane- „ wojna asymetryczna”.
Latif cierpiał na liczne zaburzenia psychiczne po wypadku, jakiego był uczestnikiem przed zatrzymaniem i wskutej którego odniósł poważne rany głowy, brał też udział w strajku głodowym. Administracja Busha uznała go za niewinnego (nigdy nie postawiono go w stan oskarżenia) już w 2006 roku, ale nigdy nie został z Gitmo wypuszczony. Zmarł w 2012 roku.)
„(...) Czy skały nie opowiadają ci, jakie zbrodnie popełniono wśród nich?
Czy Kuba, pokonana, nie przetłumaczy ci swojej opowieści?(...)”
(„Oda do Morza”, autor: Ibrahim al-Rubaisz, nauczyciel z Pakistanu, aplikant sędziowski, aresztowany przez Pakistańczyków i sprzedany Amerykanom )
Po pojawieniu się tego tomiku rzecznik Departamentu Obrony, J.D. Gordon, który jeszcze się z nim nie zapoznał, oznajmił, że poeci „wykorzystali poezję, by rozpowszechniać idee, atakujące zachodnią demokrację”.
Ze 166 obecnie przetrzymywanych więźniów aż osiemdziesięciu sześciu dostało tzw. clearence to be released, czyli nie tylko nie postawiono ich w stan oskarżenia, ale uznano, że nie można tego uczynić w przewidywanej przyszłości, zatem są niewinni. Kilkudziesięciu przystąpiło na początku tego roku do strajku głodowego, do czego wciąż nie przyznają się władze wiezienia, mimo że pisał o tym nawet The New York Times.
Trudno się zatem dziwić słowom:
(...)”Czy to prawda, że pewnego dnia opuścimy Guantanamo Bay?
Że wrocimy do domów?
Żegluję w moich snach, a śnię o domu” (...)
(autor: Osama abu Kabir, który znalazł się w Gitmo m.in. dlatego, że gdy go zatrzymano, miał na nadgarstku zegarek Casio, firmy, której czasomierze noszą rzekomo członkowie platformy Al-Qaidy, a niektóre modele mogą być używane jako detonatory bomb.)

****************
Pisząc ten tekst, korzystałam z:
„Poems from Guantanamo, Detainees Speak”, 2007, red. Marc Falkoff, posłowie- aktywista i powieściopisarz chilijsko-argentyński Ariel Dorfman, przedmowa - Flagg Miller, profesor antropolog z California University.
„Guantanamo Files: The Stories of 774 detainees in America Illegal Prison”, 2007, Andy`ego Worthingtona, londyńskiego dziennikarza i historyka oraz z mojego wywiadu z nim.
“Inside the Wire” Erika Saara (byłego pracownika Guantanamo, lingwisty i tłumacza z języka arabskiego), 2005.
„Enemy Combatant” , 2006, Moazzama Begga, byłego więźnia Guantanamo i mojej rozmowy z nim (jeden z wierszy Moazzama znalazł się w tomiku).