Ziemia powstała cztery tysiące lat temu, a geje i ci, którzy uprawiali seks z Afrykanami lub prostytutkami nie powinni oddawać krwi. Takie poglądy wygłasza, całkiem bezkarnie, minister zdrowia i opieki społecznej w Irlandii Pólnocnej, Edwin Poots.
REKLAMA
Co prawda, Edwin Poots przeżywa ostatnio trudne dni. Sędzia tzw. High Court uznał, że Poots nie miał prawa podtrzymac zakazu, by geje byli dawcami krwi (który został ostatecznie zniesiony w Anglii, Walii i Szkocji w 2011 roku, a wciąż obowiązuje w Irlandii Północnej). Innymi słowy uznano, że Poots wyszedł przed szereg i przekroczył mocno swoje kompetencje.
Poots tak nie uważa. W jednym z wywiadów wygłosił kiedyś, że nie tylko geje nie powinni oddawać krwi. Także „ci, którzy uprawiali seks z ludźmi z Afryki oraz prostytutkami”. Jako że Pólnocna Irlandia jest wielokulturowa, podniosło się larum wśród całkiem licznej diaspory Afrykańczyków. Poots niczego nie sprostował, choć jest ministrem i tych przecież mieszkanców Prowincji.
Ponadto w Irlandii Pólnocnej obowiązuje całkowity zakaz aborcji (w przeciwienstwie do reszty Wielkiej Brytanii). Doprowadziło to do tragedii, o której grzmiały lokalne media i która zjednoczyła nawet przeciwników aborcji: dziecko niejakiej Sary okazało się cierpieć na bezmózgowie. Lekarze odmówili wykonania zabiegu, choć wiadomo, że dziecko żyje tylko dlatego, że jest podłączone do organizmu matki i że umrze albo w czasie trwania ciąży albo przy porodzie. Pozostawiono Sarę z jedynym rozwiązaniem: czekaniem na śmierć dziecka i urodzeniem martwego.
Sara wypowiadała się w lokalnym radiu- kobieta, której świat runął w ciągu tygodnia. Po diagnozie, po fatalnym usg, kiedy zobaczyła swoje dziecko pozbawione czaszki i mózgu, załamała się zupełnie, a perspektywa noszenia ciązy do samego końca sprawiła, że zaczęła w rozpaczy szukać pomocy, by wyjechać z Irlandii Pólnocnej i dokonać aborcji w Londynie.
Co interesujące, była zawsze przeciwniczką przerywania ciąży.
Poots, co prawda, w prywatnych rozmowach zapowiedział rewizję obowiazującego prawa, ale pracownicy wydziału zdrowia na razie nie potwierdzili jego słów. Być może i tu przekroczyłby swoje kompetencje.
Poots, co prawda, w prywatnych rozmowach zapowiedział rewizję obowiazującego prawa, ale pracownicy wydziału zdrowia na razie nie potwierdzili jego słów. Być może i tu przekroczyłby swoje kompetencje.
Poots, który kiedyś był też ministrem kultury, sztuki i rozrywki, jest zatwardziałym kreacjonistą.
Zapytany przez dziennikarza BBC (już gdy był ministrem), ile lat ma Ziemia, odparł: "Jest stosunkowo młoda. Sądzę, że ma jakieś 4000 lat”. Dodał, że nie ma wystarczajacych i przekonujących dowodów na to, by uznać, że mogłaby byc starsza, tym bardziej, że Biblia nie wspomina o innej możliwości. A skamieniałości o niczym nie świadczą.
Kreatywny intelektualnie kreacjonista.
Kiedy zapytano go, czy jego poglądy nie będą wpływały na jego politykę, powiedział, że w żadnym razie.
Czyli nie tylko w Polsce i Iranie w XXI wieku polityka zazębia się z religią. Szkoda tylko, że czyjeś religijne przekonania mają wymierny wpływ na życie ludzi. Tych niereligijnych też.
