Niemiecka elita polityczna gratuluje Władimirowi Putinowi powrotu na stanowisko prezydenta Rosji. Liderzy głównych sił politycznych wyrażają nadzieję na kontynuowanie współpracy na linii Berlin-Moskwa. Jednocześnie politycy, i to ci najważniejsi z Angelą Merkel i Guido Westerwelle na czele, krytykują przebieg głosowania i potępiają naruszanie standardów wolnych wyborów. Czy ich głosy to próba zwrócenia uwagi na problem, czy tylko formułki wygłaszane z poczucia obowiązku obywateli państwa o ugruntowanej demokracji?

REKLAMA
Głównymi tematami stosunków rosyjsko-niemieckich są obrót surowcami naturalnymi oraz wspieranie wzajemnych relacji biznesowych. Obie strony nadają wzajemnym relacjom charakter priorytetowy. W interesie Niemców leży wzmacnianie i europeizacja rosyjskiej gospodarki. Rosjanie chcą widzieć w Niemcach silnego ekonomicznie partnera, lidera Europy. Nie mają i nie chcą mieć starego problemu Henryego Kissingera. Kontaktując się z Europą, wybierają numer niemieckiego kanclerza, względnie pani kanclerz.
W kontaktach ze wschodnim partnerem Niemców przeraża korupcja i nieograniczone wpływy oligarchów. Dla berlińskich polityków ciężkim orzechem do zgryzienia jest sprawa Czeczenii. Kryzys gruziński, z początku oszczędnie komentowany w rosyjskich mediach, nie pozostawił Niemcom złudzeń co do stylu sprawowania władzy na Kremlu. Analizując niemieckie komentarze do niedzielnego tryumfu dotychczasowej ekipy narzuca się wrażenie akceptacji nieuniknionego oraz apatii. Putin jest jaki jest, a z poziomu gabinetów w Berlinie niewiele da się zrobić – zdają się myśleć niemieccy politycy. Mało kto widzi sens w przypominaniu o łamaniu praw człowieka w Rosji i podważaniu legalności wyboru nowego-starego prezydenta.
W wywiadzie dla Euractiv politolog Alexander Rahr stwierdza, że w Rosji nie ma jeszcze alternatywy dla rządów Putina. Coraz donioślejsze głosy za uczciwymi i wolnymi wyborami nie znikną jednak na śmietniku historii. Nowa rosyjska klasa średnia musi się najpierw gospodarczo uformować i rozwinąć, a w dalszej kolejności sformułować żądania polityczne. Póki to nie nastąpi jest mało prawdopodobne, aby w relacjach niemiecko-rosyjskich pojawiła się znacząca zmiana.