Ciekaw jestem, szanowne Czytelniczki tej serii, czy w czasie, kiedy byłem zajęty innymi sprawami potrenowałyście trochę klasyfikację facetów opisywaną w poprzednich odcinkach? Praktyki w tym zakresie nie można nauczyć się jedynie czytając, a przydaje się ona niezależnie od tego, czy stoicie wobec dylematu, od którego zaczęła się całą seria, czy też nie.

REKLAMA
A dla przypomnienia, rozmawiamy o różnych odmianach przypadku kiedy:
• znacie już dość dobrze mężczyznę, z którym jesteście na niezłej stopie koleżeńskiej i nieźle się Wam z nim rozmawia,
• macie ochotę na wzbogacenie tejże znajomości o element seksualny/erotyczny
• facet sam z siebie nie przejawia inicjatywy w tym kierunku
• nie chcecie w nieskończoność czekać, ale z drugiej strony nie chcecie narażać na szwank waszej dotychczasowej, pozytywnej relacji
Nasze konkretne zalecenia zaczniemy od najłatwiejszego i najlepiej rokującego przypadku, a mianowicie Konesera (KON).
Na początek musimy tylko zastanowić się nad jednym:
Jeżeli z jednej strony Koneser lubi kobiety, nie boi się ich i chętnie wchodzi w bliższe interakcje z nimi, a z drugiej, mimo bardzo dobrej komunikacji z Tobą nie przejawia dalszej inicjatywy to jest to trochę dziwne, nieprawdaż?
Przyjrzyjmy się jakie mogą być powody takiej jego wstrzemięźliwości.
1. Facet wcale nie jest Koneserem, tylko tak Ci się wydawało.
2. Koneser może być akurat zakochany w innej kobiecie (tak, tak!!).
3. Koneser może być akurat w monogamicznym związku z inną kobietą
4. W początkowym etapie znajomości trudno było u Ciebie wyczuć choćby ślady estrogenu i koneser zakwalifikował Cię do kategorii wspaniałych partnerek do…. rozmowy.
5. W początkowym etapie znajomości wysyłałaś mu sprzeczne sygnały (chcę – nie chcę), co skierowało jego zainteresowania seksualne w stronę kobiet bardziej świadomych tego, co chcą a Ciebie zakwalifikował on do kategorii wspaniałych partnerek do…. rozmowy.
6. Koneser ma ciągle za mało informacji, aby zdecydować, czy przyjemność uprawiania seksu z Tobą znacząco przewyższa potencjalne problemy i komplikacje, które mogłyby z tego wyniknąć.
7. Koneser może być przeładowany fizycznie i/lub psychicznie innymi sprawami a nie chce tego robić z Tobą byle jak.
Przypadek pierwszy wcale nie zdarza się tak rzadko. Część, szczególnie młodszych lub mniej doświadczonych kobiet ma tendencję do mylenia swoich wyobrażeń z rzeczywistością i to w sprawach znacznie poważniejszych niż ta, o której mówimy. Teoretycznie można by tutaj zrobić odcinek z „pytaniami testowymi”, ale niepotrzebnie wydłużyłoby to całą serię, a Czytelniczki czekają na konkrety :-)
Przypadki drugi i trzeci oznaczają, że prawie na pewno otrzymasz uprzejmą odpowiedź odmowną. Koneserzy w takich sytuacjach znajdują się zazwyczaj z własnego wyboru, więc nie ma co się wpychać na siłę będąc damskim odpowiednikiem Zdobywcy, jest przecież tylu innych mężczyzn. Znakomita większość koneserów odmawiając Ci wyjaśni powody tej odmowy i to jest dobra wiadomość dla Ciebie, bo nie ma nic wspólnego z Tobą i Twoją wartością jako człowieka czy kobiety. Takie „ryzyko” odmowy nie powinno powstrzymać Cię od spróbowania. Jak nie wyjdzie to zawsze możecie pozostać na dotychczasowej stopie.
W przypadku czwartym i piątym Koneser może być nieco zaskoczony. Jeżeli znacie się już dość dobrze na stopie koleżeńskiej/przyjacielskiej i dotąd z powodu Twojego zachowania wasze wzajemne napięcie seksualne przypominało całkiem płaski wykres EKG, to bardzo delikatne zapytanie (jeśli akurat takie wybierzesz) może przypominać przypadkowy artefakt, a nie sygnał że pacjent (seksualność między Wami) wraca do życia :-) W takim wypadku uważaj, aby w dalszej komunikacji nie ześliznąć się na tą płaska linię :-)
Przypadek szósty występuje dość często o Koneserów, którzy ogólnie prowadzą aktywne życie poza relacją z Tobą. Po prostu w dotychczasowej znajomości taki mężczyzna nie zdążył sobie sprawdzić różnych istotnych informacji o Tobie, względnie rozwiać potencjalnych wątpliwości. Twoja inicjatywa będzie dla niego miłym zaskoczeniem i na pewno zbierzesz w ten sposób punkty dodatnie. W większości przypadków spodziewaj się zaraz potem jego pytań sprowadzających się w gruncie rzeczy do „jak to sobie dokładnie wyobrażasz?”. Bądź na to przygotowana i najlepiej rozmawiaj z nim otwarcie jak jest. Będzie dobrze :-)
Jeżeli będziesz miała do czynienia z przypadkiem siódmym, to Koneser Ci to po prostu powie i jeśli to był jedyny powód jego zwlekania, to razem będziecie mogli podjąć decyzję, czy tenże powód niezwłocznie zignorować, czy tez chwile poczekać na jego zniknięcie :-)
Jeśli po tych rozważaniach nadal masz ochotę przekonać się, co jest możliwe w relacji między Tobą a nim, to do dzieła! Najlepiej zadbaj o spotkanie w otoczeniu, gdzie w razie porozumienia od razu możecie przejść do działania, a przynajmniej takie, które pozwala na w miarę nieskrępowaną rozmowę.
Jak już wspomniałem Koneser pod tym względem jest bezproblemowy. Tutaj możemy pytać wprost i niezależnie od odpowiedzi nic złego nie powinno się wydarzyć. Warto może tylko uświadomić sobie, że jeśli mamy do czynienia z Koneserem Kandydatem (KONK), to może to być facet, który co prawda ma już właściwe nastawienie w stosunku do kobiet, ale nie jest jeszcze całkiem oswojony z bardzo bezpośrednią komunikacją z ich strony. W przypadku, kiedy nie jesteście pewne jak to wygląda u tego konkretnego Konesera, dobrze jest postępować nieco ostrożnie. Wykorzystajcie przy tym znane zjawisko, że użycie na początku wypowiedzi jednego lub dwóch stwierdzeń, które są prawdziwe dla rozmówcy zwiększy prawdopodobieństwo jego akceptacji na to, co powiecie później.
W praktyce taki początek może wyglądać następująco:
„Wiesz, tak dobrze się nam ze sobą rozmawia…”
albo
„Wiesz, jesteśmy dobrymi kolegami już tak długo…”
albo łącząc obie wypowiedzi
„Wiesz, znamy się już tak długo i tak dobrze się nam rozmawia…”
Zamiast słowa "wiesz" możesz wstawić jego imię w wołaczu, najlepiej zdrobnione, jeśli w ten sposób się do niego zwracasz.
Takie rozpoczęcie od prawdziwego i oczywistego dla drugiej strony robi dobry „podkład” pod ciąg dalszy.
A ciąg dalszy możemy zrealizować mniej lub bardziej bezpośrednio, w zależności od tego jak komfortowo się z tym czujemy i co pasuje do konkretnej sytuacji.
Przykładowe kontynuacje to:
„… i zastanawiam się jakby to było, gdybyśmy rozszerzyli nasza znajomość o ... „
„…i co sądzisz o tym, abyśmy rozszerzyli nasza znajomość o …”
„… i chciałabym/mam ochotę abyśmy rozszerzyli nasza znajomość o …”
A potem już według uznania:
"trochę czułości/intymności"
"pierwiastek erotyczny"
"trochę przyjacielskiego/ gorącego/ niezobowiązującego/ sympatycznego/ delikatnego/ namiętnego seksu” (niepotrzebne skreślić :-))
i na zakończenie małe pytanko, aby skłonić go do odsłonięcia jego stanowiska:
„jak Ci się to podoba/jak Ci się podoba taki pomysł?”
Po takim wstępie czekamy co z tego wyniknie
Generalnie możliwe są dwa rodzaje odpowiedzi: pozytywna i negatywna.
Jeśli sytuacja wygląda dobrze to zazwyczaj usłyszysz coś w rodzaju:
„doskonały pomysł”
• „podoba mi się”
• „dlaczego nie!”
• „tez chciałem Ci to zaproponować”
• itp.

Wtedy prawdopodobnie nie potrzebujesz już żadnych instrukcji :-)
Oczywiście, że KoneserowiFW („Full Wypas”) możesz walnąć prosto z mostu o co Ci chodzi i w większości wypadków będzie dobrze, niemniej zalecam powyższe, nieco konserwatywne i ostrożne podejście. Jest ono tak samo skuteczne, a jednocześnie ma wbudowane kilka „rezerw bezpieczeństwa” na wszelki wypadek :-)
Jeśli z powodów podanych wyżej otrzymasz odpowiedź odmowną, to jak już pisałem, przeważnie nie ma to nic wspólnego z Tobą. Istotnym jest, aby taką ewentualną odmowę przyjąć spokojnie, bo przecież Twoja relacja z Koneserem nie uległa pogorszeniu, tylko jeden potencjalny kierunek dalszego rozwoju został przynajmniej chwilowo wykluczony.
Na pewno na odmowę nie należy reagować:
• płaczem
• agresją
• inkwizycyjnym wypytywaniem o powody
Niektóre kobiety jako dziewczynki nauczyły się takich zachowań, a to bardzo szkodzi w relacji z tym rodzajem mężczyzny.
Tyle na temat podejścia do najprostszego w tej kwestii typu mężczyzny. O zbadaniu sytuacji z bardziej skomplikowanymi typami Zdobywców i Trzęsących Portkami powiemy sobie następnym razem.
PS: Mam nadzieję, że lektura tej dość luźno napisanej serii przyda się nie tylko Czytelniczkom poszukującym rozwiązania tego konkretnego przypadku. Dość uważne przeczytanie może dostarczyć materiał do przemyśleń na co najmniej kilka tematów. I to niezależnie od płci Czytelnika.