Choć nie jestem szczególnie zaangażowanym kibicem piłki nożnej, to jednak wczorajszy mecz musiałem obejrzeć. Musiałem go obejrzeć również dlatego, że niedawno w ramach Kongresu Kadry (23-25 kwietnia 2012) wysłuchałem wykładu Victora Wekselberga, eksperta w dziedzinie psychologii organizacji, pt. "FC Barcelona jako laboratorium współpracy i motywacji – lekcja dla biznesu". Oto co udało mi się podczas tego wykładu zanotować:

REKLAMA
Jakiś już czas temu młody i stosunkowo nieznany trener został zaangażowany dla podniesienia sprawności drużyny Futbol Club Barcelona. Postawił przede wszystkim na współpracę pomiędzy zawodnikami, co spowodowało spektakularny wzrost liczby podań pomiędzy członkami drużyny w czasie meczu (500 w porównaniu do średniej 180 w innych drużynach) i w rezultacie wzrost liczby wygranych meczy. Oto niektóre z jego zasad:
- Najlepsi trenerzy nie stawiają celów typu „musimy wygrać ten mecz” ale „musimy grać jak najlepiej”, mierząc to np. liczbą podań. Nie możemy rezygnować z jakości gry nawet za cenę przegrania meczu.
- Szanujmy przeciwnika.
- Każdy zawodnik musi wiedzieć wiele o umiejętnościach i predyspozycjach swoich kolegów (ta zasada obowiązuje również z zespołach amerykańskich strażaków).
- Spotkania integracyjne budują sympatię, ale nie wiedzę o sobie.
Odniosłem wrażenie, że we wczorajszym meczu można było dość wyraźnie dostrzec echa tych zasad.