Budowanie partnerstwa też niesie z sobą wiele kosztów. Lider partnerstwa musi umieć zdobyć zaufanie zespołu, przekonać innych do swojej wizji świata, musi umieć czasami powiedzieć „nie wiem”, „boję się”, „pomóż mi”, musi budować swoją pozycję w zespole opartą na zaufaniu, empatii, partycypacji, jawności i uczciwości do bólu. Ci liderzy też bardzo wiele muszą. Z wyjątkiem jednego: nie muszą nikogo zmuszać, by pracował najlepiej, jak potrafi.
Koszty partnerstwa
REKLAMA
Emmanuel Gobillot, autor książki "Przywództwo przez integrację" twierdzi, że najważniejszą powinnością lidera jest dostarczanie zespołowi energii. A by móc tę energię dostarczać, trzeba mieć zaufanie zespołu, czego niestety nie da się tak po prostu zadeklarować.
Zaufanie zespołu trzeba zdobyć, a żeby je zdobyć, trzeba je wpierw okazać. To jest poważny koszt. I emocjonalny i może też materialny, bo nie każdy od pierwszego razu odpowie na okazane mu zaufanie lojalnością i zaufaniem. Może nas spotkać zawód. Wszak ludzkie koleje życia bywają różne. Często dramatyczne, toksyczne, wyrabiające postawę nieufania nikomu. Nie jest łatwo zdobyć zaufanie ludzi mających gorzkie życiowe doświadczenia. Ale czy ktoś nam obiecywał, że będzie łatwo? Ważne, że jest to możliwe, a przynajmniej, że jest to znacznie częściej możliwe, niż nam się wydaje. Więcej na ten temat w mojej ksiażce Doktryna jakości do pobrania gratis w pdf.
Więcej:
Biznes