Lektura dwóch tekstów, pierwszego sprzed kilku dni, drugiego opublikowanego w dniu dzisiejszym jest – w mojej ocenie – znakiem pewnego zbliżania się stanowisk inteligencji wobec tego, co dzieje się w Polsce, Europie i na świecie. Ponieważ przez ostatnie lata obserwowaliśmy swoiste wycofanie się tejże grupy z prób wpływania na rzeczywistość społeczną i polityczną, znak ów należy powitać z ostrożnym optymizmem.
REKLAMA
I choć autorzy obydwu tekstów być może obruszyliby się na takie zestawienie, pozwolę sobie to uczynić. Pierwszy tekst pochodzi z bloga Rafała Ziemkiewicza i nosi tytuł „Fajnopolacy”. Drugi należy do Magdaleny Środy i ukazał się dzisiaj na portalu „Gazeta.pl” pod tytułem „Koko - to jest to!”
Zapewne wielu z czytelników uzna, że próbuję naciągać rzeczywistość i że obydwa teksty mają się nijak do siebie. Nie podzielam wszystkich poglądów w nich wyrażonych, ale podzielam ducha, który jest wspólny. Dlatego wierzę, że następuje obywatelska pobudka także w tej grupie, której pozycja, stanowisko i losy są tak pokręcone i niewyraźne. Naprawdę czas to zmienić. Panie Rafale, Pani Profesor, Inteligencjo polska, tak trzymać!
