
To, z czym mamy do czynienia po wejściu w życie, uchwalonej najprawdopodobniej nielegalnie, nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, co do zasady wyczerpuje (a w istocie daleko je przekracza) znamiona czynu stypizowanego w art. 181 § 1 Kodeksu karnego, mówiącego o tym, iż kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Ustawa narusza również art. 74 Konstytucji RP (obecnie faktycznie nieobowiązującej). Współwinne naruszeń są władze RP, parlamentarzyści głosujący za ustawą (również z opozycji) i obywatele, którzy skwapliwie korzystają z nielegalnie uchwalonego prawa.
