Redakcja „Dziennika Opinii” postanowiła zakończyć współpracę z pisarzem i publicystą Tomaszem Piątkiem. – Autorowi dziękujemy za jego felietony na naszych łamach – czytamy na dzisiejszej stronie „Krytyki Politycznej”. Dlaczego, nie wiem, choć może i wiem. Coś się przecież kryje za tym zimnym farewell.
REKLAMA
Panie Tomaszu, zna pan zapewne ten tandetny gest salutowania, zna go Pan chociażby z A Few Good Men, kiedy oficer wchodzi na pokład, więc niech Pan go sobie odmaluje wstawiając Siebie w miejsce oficera, a mnie, skromnego blogera w miejsce marynarza. Salut! Nie zawsze się z Panem zgadzam, ale szacun jest!
Dla niewtajemniczonych dodam (choć zakładam, że takich jest niewielu), iż Tomasz Piątek to, jak to się ładnie teraz mówi, kontrowersyjny pisarz i publicysta, choć jako żywo ci, którzy za takich nie uchodzą,są bardziej kontrowersyjni, mimo ich całkowitej, ukrytej dobrze za gardą pojęć i zwykłego bla bla bla, bezkontrowersyjności. Względnie odwrotnie.
